Do zaginięcia doszło 24 sierpnia. Około godz. 15:00 21-latek wyszedł z domu. Miał udać się jedynie do fryzjera, jednak nie wrócił i przez kilka godzin nie nawiązywał kontaktu z rodziną.
Zaniepokojeni bliscy zgłosili zaginięcie. Około godz. 22:40 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Krotoszynie otrzymał zgłoszenie.
Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania. W wyniku podjętych czynności ustalili, że mężczyzna może znajdować się w rejonie ul. Przemysłowej w Krotoszynie.
Policjanci odnaleźli 21-latka
Skierowany w ten rejon patrol odnalazł młodego mieszkańca powiatu krotoszyńskiego. Funkcjonariusze zauważyli u niego rany rąk.
Policjanci udzielili mu niezbędnej pomocy i wezwali zespół ratownictwa medycznego. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie otrzymał specjalistyczną pomoc, a jego rany zostały opatrzone.
Nie było jednoznacznych sygnałów
Jak przekazuje krotoszyńska policja, informacje przekazane funkcjonariuszom po zgłoszeniu zaginięcia nie wskazywały jednoznacznie, że 21-latek może przeżywać kryzys emocjonalny.
W przekazanych policjantom informacjach nie było niczego, co jednoznacznie wskazywałoby, że młody mężczyzna może przeżywać kryzys emocjonalny - informuje Łukasz Nowak, zastępca rzecznika prasowego krotoszyńskiej policji.
Właśnie ten aspekt sprawy policja postanowiła szczególnie podkreślić.
Kryzys emocjonalny bardzo często jest cichy. Nie każda osoba, która cierpi, mówi o tym wprost. Nie każdy, kto potrzebuje pomocy, potrafi powiedzieć: „Nie daję już rady” – wskazuje Łukasz Nowak.
Czasami na zewnątrz wszystko wygląda zupełnie normalnie, podczas gdy wewnątrz człowiek prowadzi bardzo trudną walkę.
Warto zapytać, jak ktoś się czuje
Policja zwraca uwagę, że w takich sytuacjach ogromne znaczenie może mieć zainteresowanie drugą osobą, rozmowa i zwykła obecność.
Dlatego rozmawiajmy z naszymi bliskimi. Pytajmy, jak się czują. Słuchajmy – naprawdę słuchajmy – apeluje Łukasz Nowak.
Nie należy również bagatelizować problemów drugiej osoby ani odpowiadać na nie lekceważąco. Czasami najważniejsze, co możemy zrobić, to po prostu być obok i pozwolić drugiej osobie mówić.
Pamiętajmy, że krzywda nie zawsze zostawia widoczny ślad. Rana emocjonalna może być niewidoczna, ale może boleć dokładnie tak samo jak ta, którą widzimy. Nie oceniajmy. Nie bagatelizujmy. Nie mówmy: „inni mają gorzej” albo „weź się w garść”. Czasami najważniejsze, co możemy zrobić, to po prostu być obok i pozwolić drugiej osobie mówić - podkreśla funkcjonariusz.
Szczęśliwe zakończenie, ważna lekcja
Historia 21-latka zakończyła się szczęśliwie. Dzięki zgłoszeniu rodziny, szybkim działaniom policjantów oraz odnalezieniu mężczyzny możliwe było udzielenie mu pomocy i przewiezienie do szpitala.
Policjanci przypominają również, że w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia należy korzystać z numerów alarmowych i szukać profesjonalnej pomocy.
Komentarze (0)