05 sie / Oswalda, Marii, Mariana

Chwaliszew. 29 strażaków walczyło z dwoma pożarami [ZDJĘCIA]

Autor: M.P. 30 lip 14:06
Do pożarów doszło w Chwaliszewie, w gminie Krotoszyn.

Znamy już szczegóły trwającej niemal 3 godziny akcji gaśniczej, w której brało udział 29 strażaków z 7 zastępów straży pożarnej.

 

Do walki z ogniem skierowano dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej w Krotoszynie oraz po jednym zastępie z OSP Chwaliszew, OSP Biadki, OSP Orpiszew, OSP Sulmierzyce i OSP Zduny.

 

Pierwsze informacje mówiły o pożarze zboża na pniu w Chwaliszewie.

Już podczas dojazdu pierwszych zastępów ustalono, że we wskazanej przez zgłaszającego lokalizacji widoczne są dwa ogniska pożaru usytuowane w różnych punktach – wskazuje Mateusz Dymarski, zastępca oficera prasowego komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Krotoszynie.

 

Jeden z pożarów wybuchł na rowie, gdzie zapaleniu uległy gałęzie i trawa. Do jego gaszenia skierowano jeden zastęp straży pożarnej, który szybko poradził sobie z zagrożeniem. Pozostałych strażaków skierowano do walki ze zbożem na pniu, stertą balotów z sianem i pryzmą obornika na terenie jednego z gospodarstw rolnych w Chwaliszewie.

 

Celem ograniczenia rozprzestrzeniania się pożaru, który zagrażał obiektom rolniczym na miejsce skierowano dużą ilość sił i środków. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie został poszkodowany – mówi Mateusz Dymarski.

 

Strażacy zabezpieczyli teren działań i przystąpili do akcji gaśniczej.

 

Prowadzone działania w różnych lokalizacjach oraz umiejętne rozlokowanie stanowisk gaśniczych poskutkowało szybkim ograniczeniem rozprzestrzeniania się ognia i minimalizacją strat pożarowych poniesionych przez właścicieli – obrazuje zastępca oficera prasowego komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Krotoszynie.

 

Gdy zboże w pobliżu pola zostało już ugaszone – wszystkie siły skierowano do walki z palącymi się balotami oraz obornikiem.

W końcowej fazie akcji celem całkowitego ugaszenia pożaru wykorzystując ładowarkę teleskopową znajdującą się na wyposażeniu gospodarstwa na bieżąco usuwano tlące się siano oraz obornik na pobliskie pole uprawne i dogaszano ukryte zarzewia ognia – informuje Mateusz Dymarski.

 

Po 2 godzinach i 58 minutach akcja gaśnicza w Chwaliszewie została zakończona i zastępy straży pożarnej wróciły do miejsc stacjonowania.

 

 

Powiązanie z artykułem
Pożary w Chwaliszewie [ZDJĘCIA i FILM]

Zobacz artykuł
Ostatnie komentarze