To finał historii, o której informowaliśmy w artykule na portalu www.krotoszynska.pl
Jak działał mechanizm oszustwa w Krotoszynie?
Przestępcy wykorzystali znaną, ale wciąż skuteczną metodę „na policjanta”, opartą na manipulacji i wywoływaniu silnych emocji. Kluczowe było stworzenie poczucia zagrożenia i przekonanie ofiar, że uczestniczą w tajnej akcji służb.
73-letni mężczyzna odwiedzał 81-letnią znajomą, gdy ta odebrała telefon od rzekomych funkcjonariuszy. Oszuści, słysząc rozmowę w tle, błyskawicznie wciągnęli również jego do rozmowy. Przez dłuższy czas utrzymywali kontakt telefoniczny, budując wiarygodną historię o rozpracowywanej szajce przestępczej.
Wszystko zaczęło się od niewinnej wizyty u znajomej. 73-letni mężczyzna odwiedził 81-latkę, gdy ta zaczęła odbierać telefony od rzekomych funkcjonariuszy. Przestępcy, słysząc mężczyznę w tle, „wciągnęli” go w swoją grę - mówi Piotr Szczepaniak, rzecznik prasowy krotoszyńskiej policji.
Rozmówcy przekonywali, że sytuacja jest poważna i wymaga natychmiastowego działania. Mówili o rzekomym nadzorze prokuratora oraz wykorzystaniu nowoczesnych metod, takich jak monitoring z dronów. W rzeczywistości była to precyzyjnie zaplanowana manipulacja, której celem było zdobycie pieniędzy.
Seniorzy zostali nakłonieni do wystawienia gotówki i kosztowności na ogrodzenie posesji. W efekcie mężczyzna przekazał 20 tysięcy złotych, 200 euro oraz złotą biżuterię, natomiast kobieta straciła ponad 25 tysięcy złotych.
Szybka reakcja policji i zatrzymanie podejrzanego
Sprawą natychmiast zajęli się funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Krotoszynie. Dzięki analizie nagrań z monitoringu oraz intensywnej pracy operacyjnej w krótkim czasie udało się wytypować osobę mogącą mieć związek z przestępstwem.
Zaledwie dwa dni po zdarzeniu kryminalni zatrzymali tzw. „odbieraka” we Wrocławiu. To osoba, której zadaniem było fizyczne odebranie pieniędzy od ofiar.
Kryminalni z KPP w Krotoszynie nie dali sprawcom czasu na zatarcie śladów. Dzięki analizie monitoringu i żmudnej pracy operacyjnej, już dwa dni później we Wrocławiu zatrzymali tzw. „odbieraka” – 27-letniego obywatela Egiptu - mówi Piotr Szczepaniak, rzecznik prasowy krotoszyńskiej policji.
Podczas czynności policjanci zabezpieczyli przy nim znaczną kwotę gotówki, telefony komórkowe wraz z kartami SIM, a także substancje psychoaktywne. To potwierdziło, że mężczyzna mógł brać udział w zorganizowanym procederze.
Decyzja sądu i możliwe konsekwencje
Zatrzymany usłyszał trzy zarzuty, obejmujące udział w oszustwie oraz posiadanie narkotyków. Sprawa szybko trafiła do Sądu Rejonowego w Krotoszynie, który zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu na okres dwóch miesięcy.
Za popełnione czyny grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Śledczy nie wykluczają, że sprawa może mieć szerszy charakter, a zatrzymany był jedynie jednym z elementów większej grupy przestępczej.
Policja przypomina: tak działają oszuści
Funkcjonariusze po raz kolejny apelują o ostrożność. Podkreślają, że policja nigdy nie prosi o przekazywanie pieniędzy, wyrzucanie ich przez okno czy pozostawianie w umówionych miejscach.
Każdy taki telefon powinien wzbudzić natychmiastową czujność. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest rozłączenie się i samodzielny kontakt z policją lub bliskimi, którzy mogą pomóc ocenić sytuację.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.