Reklama

Reklama

Wypadek w Zdunach. Strażak i jego żona reanimowali mężczyznę

Opublikowano: ndz, 24 maj 2020 13:44
Autor:

Wypadek w Zdunach. Strażak i jego żona reanimowali mężczyznę - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Do wypadku doszło w Zdunach na ulicy Kolejowej.

Reklama

Pierwsze informacje mówiły o tym, że mężczyzna podróżujący samochodem osobowym najprawdopodobniej zasłabł, wskutek czego stracił panowanie nad pojazdem.

 

Świadkowie zdarzenia powiadomili o sytuacji służby ratunkowe i przystąpili do udzielania pomocy poszkodowanemu.

 

Jak się okazało, u mężczyzny nie występowały funkcje życiowe. Dlatego strażak OSP Zduny i jego żona, którzy byli na miejscu wypadku natychmiast przystąpili do ratowania życia poszkodowanego mężczyzny.

 

Jeden z Naszych druhów wraz ze swoją żoną zaczął prowadzić resuscytacje krążeniowo-oddechową jeszcze przed naszym przybyciem – relacjonują strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Zdunach.

 

W tym czasie na miejsce dojechał pierwszy zastęp straży pożarnej.

 

Dyżurny Operacyjny Powiatu do zdarzenia skierował dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej w Krotoszynie oraz pojazd gaśniczy z jednostki OSP Zduny. Po przybyciu pierwszego zastępu z miejscowej jednostki ochotniczej straży pożarnej ratownicy niezwłocznie przystąpili do udzielenia kwalifikowanej pierwszej pomocy – mówi Mateusz Dymarski, zastępca oficera prasowego komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Krotoszynie.

 

Strażacy użyli automatycznego defibrylatora oraz sprzętu do wentylacji oddechowej. U mężczyzny udało się przywrócić funkcje życiowe.

Po dojeździe Zespołu Ratownictwa Medycznego kierowcę przetransportowano do karetki pogotowia i poddano hospitalizacji – wskazuje Mateusz Dymarski.

 

I podkreśla, że dzięki szybkiej reakcji świadków będących na miejscu wypadku udało się uratować życie mężczyzny.

- Wczesne rozpoznanie, wczesne rozpoczęcie resuscytacji krążeniowo – oddechowej i wczesna defibrylacja to elementy kluczowe w przypadku nagłego zatrzymania krążenia. Liczy się każda minuta. Przykład tego zdarzenia pokazuje, że wiedza i przytomność świadków zdarzenia oraz szybkie dotarcie służb ratunkowych przyniosło wymierne efekty. Jak widać warto doskonalić umiejętności  z zakresu pierwszej pomocy, ponieważ każdy z nas może w przyszłości uratować życie bliźniemu - zwraca uwagę Mateusz Dymarski. 

Fot. OSP Zduny

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.