reklama

Kamyczki na ścieżce? Rowerzyści sprawdzili i mówią wprost: „Nie ma problemu”

Opublikowano:
Autor:

Kamyczki na ścieżce? Rowerzyści sprawdzili i mówią wprost: „Nie ma problemu” - Zdjęcie główne
Autor: Antoni Azgier
Zobacz
galerię
3
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościCzy ścieżka rowerowa między Krotoszynem a Zdunami rzeczywiście stanowi zagrożenie dla cyklistów? Po głośnym sygnale jednego z mieszkańców, który ostrzegał przed zalegającymi kamyczkami i możliwością groźnych upadków, głos zabrało środowisko rowerowe. I nie pozostawia wątpliwości – ich zdaniem problem jest mocno wyolbrzymiony.
reklama
reklama

Sprawę postanowił osobiście sprawdzić Antoni Azgier, prezes KTR Peleton. Weryfikacja odbyła się w praktyce – podczas rajdu, z udziałem kilkunastu rowerzystów.

 

Alarm mieszkańca: „Może dojść do wielu kontuzji”

W opublikowanym wcześniej artykule mieszkaniec zwracał uwagę na zalegające po zimie drobne kamienie i piasek. Jego zdaniem mogą one stanowić realne zagrożenie – zwłaszcza podczas hamowania czy dynamicznej jazdy.

Wskazywał również, że uporządkowanie ścieżki nie powinno być skomplikowane i mogłoby zostać wykonane stosunkowo szybko.

Do sprawy odniósł się także Powiatowy Zarząd Dróg, który tłumaczył, że sprzątanie infrastruktury odbywa się etapami, zgodnie z harmonogramem.

 

Rowerzyści ruszyli w teren. „Sprawdziliśmy każdy odcinek”

reklama

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Rowerzyści z dwóch klubów – KTR „Pędziwiatry” oraz KTR „Peleton” – wykorzystali okazję podczas Rajdu Turystycznego „Topienie Marzanny”, by dokładnie przyjrzeć się wskazanym fragmentom trasy.

Postanowiliśmy sprawdzić te ‘rewelacje’ wołające o pomstę do nieba. Przejechaliśmy trasę do Zdun, dalej przez Cieszków i Ujazd, a także odcinki miejskie. Nie zauważyliśmy żadnych rewelacji zgłaszanych przez czytelnika – mówi Antoni Azgier.

Rowerzyści przejechali m.in. ulicami Klonowicza, Łąkową i Jasną, a także szczegółowo sprawdzili odcinek od ul. Transportowej do marketu w Zdunach.

Cała trasa wygląda ekstra. Żadnych liści, piasku i tak ‘niebezpiecznych’ kamyków – podkreśla prezes KTR Peleton.

reklama

 

„Kamyczki w łańcuchu”? Rowerzyści nie mają wątpliwości

Jednym z najgłośniejszych zarzutów była możliwość dostania się kamieni do mechanizmu roweru. Zdaniem Antoniego Azgiera to scenariusz mało realny.

Najbardziej rozśmieszyły mnie wpadające w łańcuch kamyki. Tak dla ścisłości – najechane kamyki wypryskują na boki, a nie do góry – zaznacza.

Jak dodaje, jego wieloletnie doświadczenie nie potwierdza takich sytuacji.

Od dziesiątek lat uprawiam turystykę rowerową, zdobyłem wszystkie odznaki KOT i KOP, w tym Dużą Odznakę ‘Dookoła Polski’. Jeździłem po różnych nawierzchniach, także w trudnych warunkach, i nigdy nie narzekałem – mówi.

 

reklama

Mocna odpowiedź i konkretne sugestie

Prezes KTR Peleton zwraca uwagę, że zamiast skupiać się wyłącznie na krytyce, warto działać.

Czytelnik pisze, że posprzątanie tego piasku i kamyczków to godzina roboty. To dlaczego sam się za to nie zabierze? – pyta.

Przywołuje przy tym przykład rowerzysty z Chachalni, który samodzielnie poprawił bezpieczeństwo na trasie, przycinając gałęzie zagrażające przejeżdżającym.

Nie brakuje też bardziej dosadnych słów:

Koledze, który lubi ponarzekać, radzę kupić nowe okulary i nie straszyć niepotrzebnie innych rowerzystów – komentuje.

 

Dwie perspektywy, jedna ścieżka

Spór o ścieżkę Krotoszyn–Zduny pokazuje, jak bardzo mogą różnić się oceny tej samej infrastruktury. Dla jednych to realne zagrożenie, dla innych – problem, którego w praktyce nie widać.

Jedno jest pewne: wraz z początkiem sezonu rowerowego podobnych dyskusji może być więcej. A każda z nich przypomina, że bezpieczeństwo na trasie to nie tylko stan nawierzchni, ale także doświadczenie i sposób jazdy samych użytkowników.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo