Sprawa budzi ogromne emocje i może mieć dalszy ciąg – wszystko wskazuje na to, że ostateczne decyzje zapadną podczas najbliższej sesji rady miejskiej.
Koźmin Wielkopolski. Spór o klasy pierwsze po rekrutacji
Punktem zapalnym była zmiana decyzji dotyczącej organizacji klas pierwszych. Choć wcześniej zakładano utworzenie dwóch oddziałów w Szkole Podstawowej nr 1 w Koźminie Wlkp., ostatecznie zdecydowano, że powstanie tylko jeden.
Dla społeczności szkolnej to sytuacja trudna do zaakceptowania – szczególnie że decyzja zapadła już po zakończeniu rekrutacji i ogłoszeniu list uczniów.
Wyrażamy stanowczy sprzeciw i głębokie zaniepokojenie bezprawnym, niezgodnym z obowiązującymi przepisami prawa podjęciem decyzji o ograniczeniu liczby oddziałów klas pierwszych po zakończeniu postępowania rekrutacyjnego – wskazują rodzice i nauczyciele w petycji.
Rodzice i nauczyciele: zmiana zasad w trakcie gry
Autorzy petycji podkreślają, że ogłoszona lista uczniów powinna być ostateczna i nie powinna być zmieniana decyzją organizacyjną.
Ogłoszona lista ma charakter wiążący w postępowaniu rekrutacyjnym. W sytuacji opublikowania listy obejmującej 36 uczniów przyjętych do klasy pierwszej brak jest podstaw prawnych do jej późniejszej zmiany w drodze decyzji organizacyjnej lub notatki służbowej – podkreślają autorzy petycji.
Zwracają też uwagę na możliwe konsekwencje dla jakości nauczania.
Zwiększanie liczebności klas poprzez ograniczanie liczby oddziałów drastycznie obniża jakość nauczania i indywidualnego podejścia do ucznia – podkreślają.
Gmina odpowiada: decyzja była konieczna
Pełniący obowiązki burmistrza Jarosław Ratajczak wskazuje, że decyzja wynikała z realnej sytuacji demograficznej i finansowej.
W całej gminie do klas pierwszych zgłoszono 75 dzieci, co – zdaniem władz – wymusiło reorganizację oddziałów.
Apeluję o zrozumienie sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, zarówno w związku z koniecznością przeprowadzenia przedterminowych wyborów na stanowisko burmistrza, jak i z niżem demograficznym, który zmusza samorządy w całym kraju do poszukiwania nowych rozwiązań – wskazuje Jarosław Ratajczak.
Głos dyrektora szkoły. Sytuacja jest napięta
Do sprawy odniósł się dyrektor szkoły Jacek Zawodny:
Wierzę, że uda się znaleźć nić porozumienia i wypracujemy takie rozwiązania, które spowodują, że dzieci będą miały możliwość edukacji w wybranych placówkach oświatowych na terenie miasta. Sytuacja jest trudna i napięta. Rozumiem to. Rozumiem też argumenty przemawiające za finansami gminy, ale nie chciałbym by ktoś mógł wykorzystać to w trakcie kampanii wyborczej. To nie jest ani czas ani miejsce na dyskusje o Koźmińskiej oświacie. Proszę o rozwagę i spokój, bo nikomu to nie służy, a szczególnie dzieciom i zaniepokojonym rodzicom – podkreśla Jacek Zawodny, dyrektor szkoły.
Co dalej? Decyzja w rękach radnych
Sprawa ma zostać omówiona podczas najbliższej sesji rady miejskiej 21 kwietnia. To radni zdecydują, jak będzie wyglądała organizacja nowego roku szkolnego.
Na ten moment stanowiska obu stron pozostają rozbieżne, a konflikt nie został rozwiązany.
To tylko część szerszego materiału. W najnowszym wydaniu Gazety Krotoszyńskiej znajdziesz pełną rozmowę z dyrektorem szkoły, szczegóły petycji oraz stanowisko władz gminy krok po kroku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.