reklama

Strażacy znów w akcji. W powiecie krotoszyńskim płonęły trawy

Opublikowano:
Autor:

Strażacy znów w akcji. W powiecie krotoszyńskim płonęły trawy - Zdjęcie główne
Autor: zdjęcie poglądowe
Zobacz
galerię
5
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościWiosna to czas porządków na działkach i w gospodarstwach. Niestety co roku w tym samym okresie strażacy muszą reagować na pożary spowodowane wypalaniem traw i pozostałości roślinnych. Choć przepisy jednoznacznie tego zabraniają, wciąż zdarzają się osoby, które traktują ogień jako szybki sposób na pozbycie się suchych roślin.
reklama
reklama

Tylko w ostatnich dniach strażacy z powiatu krotoszyńskiego interweniowali przy dwóch takich zdarzeniach. Do pożarów doszło w Rozdrażewie oraz w Kobylinie.

 

Pożar pozostałości roślinnych w Rozdrażewie

Do pierwszego zdarzenia doszło 5 marca na terenie jednego z gospodarstw w miejscowości Rozdrażew. Na miejscu ustalono, że palą się pozostałości roślinne wypalane przez właściciela działki.

Strażacy zabezpieczyli teren akcji oraz oświetlili miejsce działań. Następnie podali jeden prąd wody w natarciu na palącą się trawę i gałęzie. Po opanowaniu ognia pogorzelisko zostało dokładnie przegarnięte sprzętem burzącym i ponownie zalane wodą, aby całkowicie wyeliminować ryzyko ponownego zapłonu.

W działaniach brał udział zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej z Rozdrażewa.

reklama

 

Interwencja strażaków w Kobylinie

Kolejne zgłoszenie strażacy otrzymali 10 marca. Tym razem pożar suchej trawy wybuchł przy ulicy Rawickiej w Kobylinie.

Na miejscu interweniowali strażacy z miejscowej jednostki OSP Kobylin, którzy ugasili ogień i zabezpieczyli teren zdarzenia.

 

Mity o wypalaniu traw

Mimo licznych kampanii informacyjnych wciąż funkcjonuje przekonanie, że wypalanie traw może użyźniać glebę. W rzeczywistości jest odwrotnie.

Wysoka temperatura niszczy warstwę próchnicy oraz mikroorganizmy odpowiedzialne za naturalne procesy w glebie. Ogień zabija również dżdżownice i owady, które poprawiają strukturę ziemi.

Skutkiem wypalania jest degradacja gleby oraz pogorszenie jakości roślinności, a w konsekwencji także niższe plony.

reklama

 

Śmiertelne zagrożenie dla zwierząt

Pożary traw stanowią także poważne zagrożenie dla zwierząt żyjących wśród łąk i pól. W płomieniach giną owady zapylające, w tym pszczoły i trzmiele, a także gady, płazy oraz małe ssaki, takie jak jeże czy zające.

Wiosną szczególnie narażone są również ptaki, które rozpoczynają okres lęgowy w wysokich trawach i trzcinach.

 

Zagrożenie dla ludzi i mienia

Pożary suchych traw często rozprzestrzeniają się bardzo szybko. Silny wiatr może w krótkim czasie przenieść ogień na pobliskie lasy, zabudowania czy linie energetyczne.

Niebezpieczny jest także gęsty dym, który utrudnia oddychanie i ogranicza widoczność na drogach, co może prowadzić do wypadków.

Każda taka interwencja angażuje również strażaków, którzy w tym czasie mogliby pomagać przy innych, poważniejszych zdarzeniach.

reklama

 

Surowe kary za wypalanie traw

W Polsce obowiązuje całkowity zakaz wypalania traw, łąk, pastwisk, nieużytków, rowów oraz pasów przydrożnych.

Za takie działania grożą poważne konsekwencje:

  • mandat do 5 tysięcy złotych
  • grzywna do 30 tysięcy złotych w przypadku sprawy sądowej
  • utrata dopłat bezpośrednich dla rolników
  • nawet do 10 lat więzienia, jeśli pożar spowoduje zagrożenie dla życia wielu osób

 

Jak pozbyć się resztek roślinnych?

Zamiast wypalania istnieje kilka bezpiecznych i ekologicznych sposobów zagospodarowania pozostałości roślinnych.

Najczęściej stosowane rozwiązania to:

  • kompostowanie trawy, liści i resztek roślinnych
  • oddawanie odpadów zielonych w ramach gminnej zbiórki
  • rozdrabnianie gałęzi i wykorzystanie ich jako ściółki
  • zakopywanie resztek w ziemi, gdzie ulegają naturalnemu rozkładowi

 

Strażacy przypominają, że wypalanie traw to nie tylko łamanie prawa, ale także poważne zagrożenie dla ludzi, zwierząt i środowiska. Każdej wiosny takie działania prowadzą do niepotrzebnych pożarów i interwencji służb ratowniczych.

Pożary traw często wymykają się spod kontroli, przenosząc się na lasy, domostwa, a nawet słupy energetyczne - podkreśla mł. asp. Bartosz Górka z krotoszyńskiej straży pożarnej. 

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo