O wypadku w Nowej Obrze informowaliśmy już na naszym portalu. Teraz wracamy do sprawy, ponieważ policja przekazała więcej szczegółów dotyczących zdarzenia oraz prowadzonych na miejscu działań.
Volkswagen wypadł z drogi i dachował
Do zdarzenia doszło 11 sierpnia około godz. 20:08. Jak przekazuje krotoszyńska policja, kierujący Volkswagenem Passatem z nieustalonej przyczyny zjechał do przydrożnego rowu, gdzie samochód dachował.
Przed przybyciem patrolu na miejsce podjechał samochód, skąd zabrał kierującego i odjechał w nieznanym kierunku – informuje Piotr Szczepaniak, rzecznik prasowy krotoszyńskiej policji.
Funkcjonariusze ustalili w policyjnej bazie właściciela pojazdu i skontaktowali się z nim. Dzięki temu poznali okoliczności zdarzenia.
Spieszył się do żony w szpitalu
Okazało się, że kierowca jest mieszkańcem Jarocina. Jak ustalili policjanci, mężczyzna spieszył się do swojej żony, która przebywa w szpitalu.
Ustalono przebieg zdarzenia, z którego wynika, że się spieszył do żony, która przebywa w szpitalu i jadąc do niej wypadł z drogi i zjechał do rowu – przekazuje Piotr Szczepaniak.
Kierowca ma stawić się w Komisariacie Policji w Koźminie Wielkopolskim i ponieść konsekwencje związane ze zdarzeniem. Volkswagen Passat został zabezpieczony na strzeżonym parkingu.
Na miejscu pracowali policjanci, strażacy i ratownicy
Do zdarzenia zadysponowano również strażaków.
Po dotarciu na miejsce zastępów straży pożarnej kierujący działaniem ratowniczym ustalił, że na miejscu jest policja i Zespół Ratownictwa Medycznego - informuje Tomasz Patryas, zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Krotoszynie.
Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, zajęli się również zabezpieczeniem wycieków płynów eksploatacyjnych oraz oświetleniem terenu prowadzonych działań.
W akcji uczestniczyły dwa zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej - z Koźmina Wielkopolskiego i Wałkowa.
Policja prowadzi dalsze czynności w sprawie zdarzenia.
Komentarze (0)