reklama

Śnieg, kajaki i pingwiny. Wyjątkowe spotkanie z polarnikiem w Krotoszynie

Opublikowano:
Autor:

Śnieg, kajaki i pingwiny. Wyjątkowe spotkanie z polarnikiem w Krotoszynie - Zdjęcie główne
Autor: Biblioteka Publiczna im. A. Fiedlera w Krotoszynie | Opis: Krotoszyńska Biblioteka Publiczna im. Arkadego Fiedlera stała się miejscem niezwykłej podróży na najzimniejszy kontynent świata. W środę, 29 lipca, w ramach Prologu Festiwalu Podróżniczego „Odyseja Antonińska”, mieszkańcy miasta mieli okazję spotkać się z pochodzącym z Krotoszyna polarnikiem, Adamem Włodarczykiem.
Zobacz
galerię
4
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościKrotoszyńska Biblioteka Publiczna im. Arkadego Fiedlera stała się miejscem niezwykłej podróży na najzimniejszy kontynent świata. W środę, 29 lipca, w ramach Prologu Festiwalu Podróżniczego „Odyseja Antonińska”, mieszkańcy miasta mieli okazję spotkać się z pochodzącym z Krotoszyna polarnikiem, Adamem Włodarczykiem.
reklama
reklama

Spotkanie stanowiło oficjalną zapowiedź VI Ogólnopolskiego Festiwalu Podróży Regionu, który odbędzie się w dniach 6–9 sierpnia w Antoninie. W wydarzeniu uczestniczył również inicjator festiwalu, Marcin Biegański.

Ekstremalny camping i walka z żywiołem

Adam Włodarczyk (obecnie mieszkaniec sołectwa Prokopów w gminie Pleszew) podzielił się z zebranymi historią swojej wyprawy na Antarktydę. Podróżnik wyruszył z argentyńskiego portu Ushuaia - miasta uznawanego za prawdziwy „koniec świata” - na pokładzie statku ekspedycyjnego Ortelius. Co ciekawe, był jedynym Polakiem w tej międzynarodowej grupie badaczy i pasjonatów przyrody.

Wyprawa na lodowy kontynent wymagała nie tylko świetnej kondycji, ale i niezwykłego hartu ducha. 

reklama

Podczas spotkania w krotoszyńskiej książnicy polarnik przybliżył kulisy przygotowań do tak ekstremalnego wyzwania. Zaprezentował zebranym specjalistyczny ekwipunek: wytrzymały namiot ekspedycyjny i niezbędne akcesoria turystyczne, a także bogatą dokumentację fotograficzną i filmową z przebiegu rejsu.

Ekstremalne warunki i bezwzględne zasady

Wyprawa na Antarktydę wymagała doskonałej kondycji i ogromnego hartu ducha. Adam Włodarczyk brał udział m.in. w ekstremalnym campingu na stałym lądzie, gdzie noc spędził w specjalnie wydrążonej w śniegu jamie, a także pływał kajakiem pośród dryfujących lodowców.

Zachwyciła go miejscowa fauna. Obserwował kilkanaście gatunków pingwinów, potężnych słoni morskich czy groźnych lampartów morskich. Podróżnik doświadczył też surowych rygorów bezpieczeństwa panujących na białym lądzie:

reklama

Aby zejść na ląd Antarktydy, na butach nie może się znaleźć nawet gram piasku. Tak samo na kurtce - wszystko musi być odkurzone i sterylne. Chodzi o to, aby nie zarazić pingwinów panującą na naszych kontynentach ptasią grypą. Wszystkie statki płynące na Antarktydę muszą spełniać te wymogi - relacjonował tuż po wyprawie Adam Włodarczyk.

Pamiątki i festiwalowe emocje

Spotkanie z podróżnikiem w Krotoszynie zakończyło się serią pamiątkowych zdjęć oraz rozdawaniem kartek z autografem. Na uczestników czekały również dodatkowe atrakcje - w drodze losowania rozdano gadżety przygotowane przez bibliotekę oraz karnety na nadchodzący festiwal w Antoninie.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo