reklama

Prawie każdy grzybiarz popełnia błąd numer 3. Przez to wracasz z lasu z pustym koszykiem

Opublikowano:
Autor:

Prawie każdy grzybiarz popełnia błąd numer 3. Przez to wracasz z lasu z pustym koszykiem - Zdjęcie główne
Opis: Większość zbieraczy zrzuca winę na brak szczęścia albo sąsiada, który „wybrał wszystko pierwszy”. Prawda jest jednak zupełnie inna.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPobudka o świcie, kilkugodzinny marsz po leśnym runie i… zaledwie dwa robaczywe podgrzybki na dnie koszyka? Większość zbieraczy zrzuca winę na brak szczęścia albo sąsiada, który „wybrał wszystko pierwszy”. Prawda jest jednak zupełnie inna. Eksperci z Lasów Państwowych oraz Głównego Inspektoratu Sanitarnego wskazują, że o sukcesie na grzybobraniu decydują nawyki.
reklama

1. Wyjazd do lasu zaraz po deszczu

Ulewa za oknem i natychmiastowa decyzja o porannym wyjeździe do lasu to jeden z najbardziej powszechnych mitów. Choć woda jest niezbędna do rozwoju grzybni, potrzebuje ona czasu na wyprodukowanie owocników. Przybycie na miejsce dzień po opadach skończy się jedynie przemoczonymi butami. Idealny czas na grzybobranie to od 2 do 4 dni po obfitych i ciepłych deszczach. Pamiętaj też, że nagłe spadki temperatur i zimne noce drastycznie hamują wzrost.

2. Szukanie „na ślepo” z pominięciem botaniki

Przemierzanie lasu bez patrzenia na korony drzew to prosta droga do fiaska. Większość cenionych gatunków wchodzi w ścisłą relację (tzw. mikoryzę) z konkretnymi gatunkami drzew:

  • Borowiki szlachetne najchętniej rosną w sąsiedztwie świerków oraz sosen
  • Koźlarze wybierają wyłącznie bliskość brzóz
  • Borowiki ceglastopore kryją się pod bukami i świerkami.
  • Podgrzybki lubią trawiaste, wilgotne podłoża zarówno w lasach iglastych, jak i mieszanych.

Zamiast chodzić bez celu, najpierw oceń skład gatunkowy lasu.

3. Przedzieranie się w głąb gęstego lasu (Błąd numer 3)

To kluczowa pomyłka większości grzybiarzy. Zwyczajowo po wejściu do lasu kierujemy się w jego najciemniejsze, trudno dostępne zakamarki w przekonaniu, że tam nikt nie dotarł. Słońce tam jednak nie dociera, a zimna gleba hamuje rozwój grzybni.

Gdzie szukać, by napełnić koszyk?

  • Pobocza ścieżek i leśnych duktów – strefy dobrze doświetlone, gdzie dodatkowo spływa woda deszczowa.
  • Skraje lasów i rowy – granica drzewostanu i łąki zapewnia idealne nagrzanie podłoża.
  • Mchowe polany – naturalne przerzedzenia w drzewostanie dają najlepsze warunki cieplne.

Wskazówka: Unikaj zbierania grzybów przy ruchliwych drogach ze względu na metale ciężkie i spaliny.

4. Zbieranie „maluchów” i zbyt młodych okazów

Radość z dostrzeżenia malutkiego łebka ledwo wystającego z poszycia bywa zdradliwa. GIS przestrzega przed zbieraniem niedorozwiniętych owocników. Bardzo młode grzyby nie mają jeszcze ukształtowanych cech gatunkowych (np. pierścienia, blaszki czy wybarwienia kapelusza). Właśnie wtedy najłatwiej pomylić śmiertelnie trującego muchomora sromotnikowego z pieczarką bądź gołąbkiem. Lepiej zostawić je na 1–2 dni, by podrosły.

5. Przechowywanie zbiorów w plastikowych torbach

Nawet najpiękniejsze okazy przyniesione do domu w foliowej reklamówce lub plastikowym wiadrze mogą stanowić zagrożenie. Grzyby składają się w ponad 90% z wody oraz białka. W zamkniętym folią środowisku bez dostępu powietrza dochodzi do zaparzania, gnicia i szybkiego rozwoju toksyn bakteryjnych. W efekcie jadalny gatunek staje się przyczyną silnego zatrucia pokarmowego.

Do zbierania zawsze używaj przewiewnego, wiklinowego kosza, który umożliwia swobodny przepływ powietrza i zapobiega gniecieniu zbiorów.

 

reklama
Artykuł pochodzi z portalu zpleszewa.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo