reklama

Pół roku temu to wielkopolskie schronisko pękało w szwach. Dziś liczba psów jest o połowę mniejsza

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Pół roku temu to wielkopolskie schronisko pękało w szwach. Dziś liczba psów jest o połowę mniejsza - Zdjęcie główne
Autor: umostrow.pl | Opis: W ostrowskim schronisku puste boksy stają się powodem do świętowania

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościJeszcze pół roku temu schronisko w Wysocku Wielkim (powiat ostrowski) pękało w szwach - pod jego opieką było aż 180 psów. Dziś placówka jest o krok od historycznego rekordu.
reklama

W lipcu ubiegłego roku Międzygminne Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt im. Jana Lityńskiego w Wysocku Wielkim pękało w szwach - pod opieką placówki znajdowało się aż 180 psów. W ciągu zaledwie kilku miesięcy liczba podopiecznych zmniejszyła się niemal o połowę.

Przełomem walentynkowa akcja "Psinder"

Jak informuje ostrowski magistrat, sukces ten nie jest dziełem przypadku, lecz efektem akcji adopcyjnych i pracy całego zespołu.

Przełomem okazała się walentynkowa akcja „Psinder”, a następnie wzruszające „Opowieści Wigilijne”. W tej ostatniej udział wzięło 12 psów - aż 10 z nich znalazło nowe rodziny niemal natychmiast. Ostatni bohaterowie akcji, Bruno i Rufin, również opuścili schronisko dzięki zimowej inicjatywie domów tymczasowych na mrozy - przekazuje Urząd Miejski w Ostrowie Wlkp.

reklama

Dziewięć adopcji dzieli schronisko od historycznego rekordu

Schronisko informuje, że jeśli dziewięć czworonogów obecnie przebywających w domach tymczasowych znajdzie stałe domy, placówka pobije historyczny rekord, schodząc poniżej progu 90 podopiecznych.

Beata Klimek, prezydent Ostrowa Wielkopolskiego, nie kryje satysfakcji z tempa, w jakim zwierzęta znajdują nowe domy.

Niezwykle cieszy mnie, że od czasu modernizacji schroniska adopcje tak bardzo przyspieszyły. Nowoczesne warunki to nie tylko wyższy standard, ale przede wszystkim nowa szansa na życie dla tych zwierząt. Los naszych „braci mniejszych” jest mi bardzo bliski, dlatego sama zdecydowałam się dać dom tymczasowy podczas ostatnich mrozów. Moim gościem był Dżeki, który dzięki tej inicjatywie znalazł już swoich stałych opiekunów. On, podobnie jak wiele innych psów, zamienił tymczasowe schronienie na prawdziwy, kochający dom - podkreśla Beata Klimek, prezydent Ostrowa Wielkopolskiego.

Artykuł pochodzi z portalu zwielkopolski24.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo