Piątek 13 to data, która od lat budzi emocje – od żartów po autentyczny niepokój. Skąd wziął się ten strach i dlaczego w XXI wieku nadal potrafi wpływać na decyzje?
Skąd wziął się strach przed piątkiem 13?
Nie ma jednej, prostej odpowiedzi. Źródła przesądu są mieszanką historii, religii i popkultury.
W kulturze europejskiej liczba 13 od dawna uchodziła za pechową. W tradycji chrześcijańskiej przy Ostatniej Wieczerzy przy stole zasiadało 13 osób – a jednym z nich był Judasz. Do tego dochodzi historia templariuszy, którzy zostali aresztowani w piątek 13 października 1307 roku.
Z czasem motyw „pechowej trzynastki” podchwyciła kultura masowa. Literatura grozy i kino tylko utrwaliły przekonanie, że ta data nie wróży niczego dobrego.
Czego naprawdę boją się Polacy?
Choć wiele osób mówi, że nie wierzy w zabobony, konkretne zachowania pokazują coś innego. Najczęściej wymieniane przesądy to:
- Rozbite lustro – siedem lat nieszczęścia.
- Przejście pod drabiną.
- Czarny kot przebiegający drogę.
- Trzynaście osób przy jednym stole.
- Rozpoczynanie nowej pracy w piątek 13.
- Podpisywanie ważnych umów właśnie tego dnia.
Niektórzy unikają nawet planowania wizyt lekarskich, podróży czy ważnych rozmów biznesowych. „Na wszelki wypadek” – to najczęstsze uzasadnienie.
Nowoczesne przesądy. Pech przeniósł się do świata online
Co ciekawe, zabobony ewoluują razem z nami. Dziś obawy nie kończą się na czarnym kocie.
Coraz częściej można usłyszeć, że ktoś w piątek 13:
- Nie wykonuje dużych przelewów internetowych.
- Nie publikuje ważnych informacji w mediach społecznościowych.
- Nie rozpoczyna nowego projektu ani działalności.
- Nie odbiera nieznanych numerów telefonów.
To już nie tylko folklor, ale realne decyzje wpływające na codzienne życie.
Dlaczego wciąż w to wierzymy?
Psychologowie zwracają uwagę na kilka mechanizmów. Po pierwsze – efekt samospełniającej się przepowiedni. Jeśli spodziewamy się pecha, jesteśmy bardziej wyczuleni na każde niepowodzenie.
Po drugie – selektywna pamięć. Zapamiętujemy sytuacje, które „potwierdzają” przesąd, a ignorujemy te, które mu przeczą. Jeśli w piątek 13 coś pójdzie nie tak, łatwo przypisać to dacie w kalendarzu.
Wreszcie – potrzeba kontroli. W niepewnym świecie drobne rytuały i unikanie „pechowych” sytuacji dają złudne, ale kojące poczucie wpływu.
Piątek 13. Strach czy tradycja?
Dla jednych to tylko ciekawostka, dla innych data, której lepiej nie lekceważyć. Niezależnie od deklaracji, wielu z nas 13 lutego 2026 roku zerknie na kalendarz z odrobiną czujności.
Bo nawet jeśli nie wierzymy w przesądy, to jednak… wolimy nie kusić losu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.