Na filmie, który pojawił się w sieci w listopadzie 2022 roku widzimy, jak policyjny radiowóz wyjeżdża z ulicy Krobskiej w Kobylinie. Przepuszczony przez kierowcę jadącego główną drogą wjeżdża na ulicę Wolności i kieruje się w stronę ulicy Krotoszyńskiej. Nie zatrzymuje się jednak przed przejściem dla pieszych, przy którym stała kobieta.
Cała sytuacja została zarejestrowa przez kamerę zamontowaną w samochodzie kierowcy, który przepuścił radiowóz. Nagranie trafiło do internetu.
Tego typu zachowanie kierowcy kwalifikuje się na mandat i punkty karne lub wniosek do sądu. Taryfikator przewiduje karę w wysokości 1.500 zł i 15 punktów karnych - wyjaśniał wówczas Piotr Szczepaniak, rzecznik prasowy krotoszyńskiej policji.
Policjanci postanowili więc sprawdzić, kiedy powstało nagranie i kto w tamtym dniu kierował radiowozem. Co udało im się ustalić?
Okazało się, że kierowca radiowozu - choć nie przepuścił kobiety na przejściu dla pieszych - nie złamał prawa. Dlaczego?
W toku wykonanych czynności ustalono, że film pochodzi z 2021 r.- okres zimowy czyli na długo przed tymi nowymi surowymi przepisami. Dlatego nie ma mowy o popełnieniu wykroczenia przez kierującego radiowozem - wyjaśnia Paulina Potarzycka, zastępca oficera prasowego krotoszyńskiej policji.
Policjantom udało się dotrzeć także do autora filmiku zamieszczonego w sieci. Został on przesłuchany.
Przesłuchano autora nagrania, który zeznał, że przepuszczał on radiowóz - mówi Paulina Potarzycka.
Komentarze (0)