reklama

Awantura o garnek z zupą zakończyła się zatrzymaniem. Mężczyzna trafił do aresztu

Opublikowano:
Autor:

Awantura o garnek z zupą zakończyła się zatrzymaniem. Mężczyzna trafił do aresztu - Zdjęcie główne
Autor: KPP Milicz | Opis: Awantura o garnek z zupą zakończyła się zatrzymaniem. Mężczyzna trafił do aresztu

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościNie każda domowa awantura zaczyna się od poważnego konfliktu. Czasem wystarczy niefortunnie strącony garnek z zupą, by na miejscu pojawili się policjanci. W jednej z miejscowości w gminie Milicz interwencja zakończyła się jednak znacznie poważniej, niż można było przypuszczać.
reklama

Policjanci zostali skierowani przez dyżurnego do jednej z miejscowości w gminie Milicz, gdzie miało dojść do awantury domowej. Na miejscu funkcjonariusze ustalili, że pomiędzy 35-letnim mężczyzną a jego konkubiną doszło do sprzeczki.

 

Awantura zaczęła się od garnka z zupą

Powodem całego zamieszania było nieumyślne strącenie garnka z zupą z kuchenki gazowej. Początkowo wszystko wskazywało na to, że interwencja zakończy się jedynie uspokojeniem sytuacji i rozmową między domownikami.

Na szczęście w obecności policjantów strony doszły do porozumienia i wydawało się, że interwencja zakończy się jedynie na rodzinnej rozmowie o kulinarnym incydencie – informuje asp. szt. Bartosz Strychowski z Komendy Powiatowej Policji w Miliczu.

reklama

Sytuacja rzeczywiście została opanowana. Podczas legitymowania mężczyzny funkcjonariusze odkryli jednak, że powód jego zatrzymania może być znacznie poważniejszy niż domowa sprzeczka.

 

35-latek był poszukiwany

Podczas sprawdzania danych policjanci ustalili, że 35-latek jest poszukiwany w celu zatrzymania i doprowadzenia do aresztu śledczego. Mężczyzna miał do odbycia zasądzoną przez sąd w Krotoszynie karę pozbawienia wolności.

Policjanci zatrzymali 35-latka i przewieźli go do policyjnego aresztu w Miliczu. Następnego dnia został doprowadzony do Aresztu Śledczego we Wrocławiu.

Jak pokazuje ta nietypowa interwencja, czasem niewinny garnek zupy może zaprowadzić znacznie dalej, niż można się spodziewać. Tym razem aż do aresztu – podkreśla asp. szt. Bartosz Strychowski.

reklama

Policjant przypomina również, że niezależnie od tego, co jest przyczyną domowego konfliktu, najważniejsze jest spokojne rozwiązanie sytuacji.

Niezależnie od powodu domowej sprzeczki, każdą sytuację konfliktową warto rozwiązywać spokojnie i bez przemocy – przypomina asp. szt. Bartosz Strychowski.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo