Oliwia od zawsze była bardzo ambitnym dzieckiem. Wiedziała czego chce. A chciała tańczyć. – Mój pierwszy partner, taki poważny, z którym jeździłam na turnieje, na treningach się wygłupiał, nie chciał trenować, a ja chciałam – mówi nastolatka z Kobylina.
Wielki sukces, wielki wysiłek
Życie poza tańcem
(mar)