Reportaż z „Gazety Krotoszyńskiej”, z 2008 roku. Romek nie miał w życiu łatwo. Od dzieciństwa musiał sam troszczyć się o to, by w kieszeni nie zabrakło pieniędzy. Wcześnie przywykł do ciężkiej, fizycznej pracy. Ale, jak sam mówi, przeszłość się nie liczy, puścił ją w niepamięć. Liczy się teraźniejszość i przyszłość, myślenie o niej w poważnych, rozsądnych kategoriach. Ma marzenia, tak jak inni. I chociaż lat przybywa, nie przestaje myśleć o własnym biznesie.
Król złomiarzy
To nie wstyd
Przeprowadzka dla Żanety
Własny biznes
Swoje miejsce
Piotr Ignasiak