Interwencja pracowników schroniska z podostrowskiego Wysocka Wielkiego miała miejsce w zamieszkałej przez około 700 osób wsi Ociąż.
Jesteśmy zrozpaczeni - napisali w mediach społecznościowych. - Ale też, nie ukrywamy, głęboko poruszeni i bezsilni wobec tego, co zobaczyliśmy.
Na jednej z posesji znaleźli aż 41 psów - od kilkutygodniowych szczeniąt, po zwierzęta starsze. Czworonogi były w złym stanie. Jak wskazują pracownicy schroniska, miały m.in. guzy, przerośnięte pazury, świerzb, wyłysienia, zaburzenia behawioralne wynikające z izolacji, braku kontaktu i bólu.
Czytaj dalej pod postem ↓
Psy - jak relacjonuje schronisko - przetrzymywane były w fatalnych warunkach - w ciemnych i brudnych pomieszczeniach. Żyły we własnych odchodach.
Jesteśmy wstrząśnięci - wskazują. - Nie pojmujemy, jak długo trwało to piekło i dlaczego nikt nie zareagował wcześniej.
Zwierzęta trafiły do schroniska w Wysocku Wielkim. Jego pracownicy apelują:
Jeśli widzicie, że za płotem rozmnażane są psy, że zwierzęta żyją w brudzie, w cierpieniu, ZAREAGUJCIE.
Sprawa prawdopodobnie trafi do prokuratury.
Komentarze (0)