Władysław Ulatowski – kiedyś burmistrz Zdun, później inspektor od oświaty – dziś także sekretarz. Posadę objął 1 sierpnia.
Zgodziłem się ją objąć, bo taka była potrzeba. Nie jest łatwo znaleźć osobę , która spełnia wszystkie wymogi na sekretarza, a w moim przypadku wszystkie warunki są spełnione – tłumaczy Władysław Ulatowski.
Obowiązki sekretarza objął w drodze awansu zawodowego. I będzie je dzielił z pełnieniem funkcji inspektora ds. oświaty. – Był jedynym w urzędzie, który ma ku temu kwalifikacje, a niedługo i tak pójdzie na emeryturę – komentują ludzie w mieście.Stanowisko sekretarza w Zdunach było nie obsadzone od roku. Zaczęło się od rezygnacji Jacka Zająkały, związanego z PiS-em, który ze Zdun przeniósł się na stołek szefa KRUS w Rypinie. Włodarz rozpisał więc konkurs. Jednak trójka „śmiałków” – Marcin Jamry, Sebastian Czachor i Iwona Grobelna – nie spełniła wymogów formalnych albo nie przeszła pozytywnie sita weryfikacyjnego. Wówczas burmistrz utworzył nowe stanowisko w urzędzie – szefa wydziału organizacyjnego bezpieczeństwa, oświaty i kultury. I w drodze awansu powierzył je swojej sekretarce – Annie Pietrzak-Figlak. I to ona przejęła nieformalnie obowiązki sekretarza gminy. Ustawa jednak mówi jasno – sekretarz w gminie musi być i basta.