Reklama

Wypadek w Roszkach. Samochód stanął w ogniu, kierowca nie żyje

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Do tragicznego wypadku doszło dzisiaj, 7 stycznia 2022 r. w Roszkach (gm. Krotoszyn).

Reklama

Dyżurny stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Krotoszynie otrzymał informację o wypadku drogowym, do którego doszło w Roszkach. Z informacji wynikało, że jeden z samochodów biorących udział w wypadku zapalił się. 

Do zdarzenia skierowano 3 zastępy JRG Krotoszyn, w tym grupę operacyjną pod kierownictwem komendanta powiatowego oraz dwa zastępy z OSP Roszki - mówi Tomasz Patryas, oficer prasowy komendanta powiatowego PSP w Krotoszynie. 

Na miejsce wypadku zadysponowano również policję, Zespół Ratownictwa Medycznego i Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. 

Roszki. Wypadek z udziałem dwóch samochodów

Ze wstępnych informacji wynika, że 58-letni kierowca samochodu marki Fat Panda, mieszkaniec gminy Krotoszyn, zjechał na przeciwległy pas drogi i zderzył się z prawidłowo jadącym samochodem dostawczym marki Mercedes Sprinter przewożącym gaz w butlach, którym kierował mieszkaniec Krotoszyna - mówi Piotr Szczepaniak, rzecznik prasowy krotoszyńskiej policji

Świadkowie wypadku rozpoczęli reanimację

W wyniku wypadku Fiat Panda stanął w ogniu. Jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych świadkowie wypadku ruszyli na pomoc kierowcy uwięzionemu w płonącym aucie. 

Kierowca samochodu osobowego znajdował się wewnątrz pojazdu, był nieprzytomny. Samochód zaczął się palić. Osoby postronne wydobyły kierowcę na zewnątrz i przystąpili do udzielania pomocy - relacjonuje Tomasz Patryas. 

58-latek nie dawał oznak życia. Dlatego też świadkowie przystąpili do resuscytacji krążeniowo - oddechowej, którą prowadzili do czasu przybycia na miejsce pierwszych zastępów straży pożarnej. 

Strażacy przejęli osobę poszkodowaną i prowadzili RKO do czasu przybycia służb medycznych. Ugasili także płonący samochód - mówi oficer prasowy KP PSP w Krotoszynie. 

Wypadek śmiertelny w Roszkach. 58-latek zginął na miejscu

Gdy na miejsce dotarł Zespół Ratownictwa Medycznego i Lotnicze Pogotowie Ratunkowe kontynoowano zabiegi mające na celu uratowanie życia 58-latka. Niestety, mimo trwającej około godziny reanimacji - mężczyzny nie udało się uratować. Zmarł na miejscu.

Pomimo wspólnych działań strażaków i medyków - nie udało się przywrócić czynności życiowych u osoby poszkodowanej. Lekarz stwierdził zgon - mówi Tomasz Patryas. 

Drugi uczestnik wypadku - kierowca samochodu dostawczego - po przebadaniu został przetransportowany do szpitalnego oddziału ratunkowego w celu dalszej diagnostyki. 

Droga w Roszkach jest całkowicie zablokowana. Policjanci wyznaczyli objazdy. Na miejscu trwają czynności pod nadzorem prokuratury. Strażacy zabezpieczyli rozrzucone w wyniku zderzenia butle z gazem. 

Na miejscu działa grupa dochodzeniowo - śledcza pod nadzorem prokuratury. Wykonano szkic i oględziny miejsca zdarzenia, samochody zostaną zabezpieczone na policyjnym parkingu, a ciało 58-latka zostanie przekazane do sekcji.

Ogromne podziękowania należą się mieszkańcom wioski i kierowcy Mercedesa, którzy widząc wypadek natychmiast przystąpili do udzielania pomocy poszkodowanemu mężczyźnie - podkreśla Piotr Szczepaniak. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy