Anna Kamińska, była żona byłego posła Prawa i Sprawiedliwości (obecnie Unia Europejskich Demokratów), Mariusza Antoniego Kamińskiego, pracuje właśnie nad projektem "Ustawy Wprowadzającej Zaostrzony Reżim Moralny w Parlamencie". Według niej do sejmu powinni wchodzić tylko żonaci mężatki. Dla rowodników i zdrajców małżeńskich kariera polityczna miałaby być zamknięta. Na amen.
Co dokładnie znajduje się w projekcie ustawy? Po kilkuzdaniowym wstępie, w którym mowa m.in. o „rozpadzie życia rodzinnego", „potrzebie radykalnej odnowy moralnej” i „zgorszeniu” w polskim parlamencie, eksżona eksposła PiS wymienia szereg artykułów, które jej zdaniem mają być wykładnią dla przyszłych parlamentarzystów. W "Ustawie Wprowadzającej Zaostrzony Reżim Moralny w Parlamencie" zapisane zostały m.in. postanowienia o "postawieniu niewiernego parlamentarzysty przed Trybunał Stanu" oraz wymóg "pisemnej zgody współmałżonka do pełnienia mandatu przez nowo wybranego posła/senatora". Ponadto prawo zaprzysiężenia na posła/senatora przysługiwać powinno jedynie osobom pozostającym w związku małżeńskim. Osoby stanu wolnego są tego prawa pozbawione.
Pomysłodawczyni projektu argumentuje wprowadzenie ustawy swoimi osobistymi przeżyciami. Anna i Mariusz Kamińscy byli małżeństwem przez 12 lat, rozwiedli się w 2013 roku. Okazało się, że do rozpadu małżeństwa przyczynił się niewierny poseł, który zdradził żonę z partyjną koleżanką, "aniołkiem Jarosława Kaczyńskiego",
Co sądzicie o pomyśle eksżony eksposła PiS? Czy do Semu powinni być wpuszczani tylko żonaci i mężatki, nie mający na koncie zdrady?
Głosujcie i komentujcie. Najciekawsze wpisy jak co tyodzień na drugiej stronie "Gazety Krotoszyńskiej"