Reklama

Reklama

Uczniowie od września wracają do szkół. Dyrektorzy też tego chcą, ale liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo ucznia.

Opublikowano: czw, 6 sie 2020 14:50
Autor:

Uczniowie od września wracają do szkół. Dyrektorzy też tego chcą, ale liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo ucznia. - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości 1 września uczniowie mają wrócić do szkolnych ław. Tak chce minister edukacji. Natomiast dyrektorzy mówią krótko - szkoły są przygotowane na powrót dzieci, ale poprosimy o konkretne wytyczne.

Reklama

Zamiar rządzących był taki, o czym trąbili już od co najmniej połowy lipca, aby uczniowie od września wrócili do "tradycyjnej" nauki w szkołach. Kilkanaście godzin temu właściwie klamka nad takim scenariuszem zapadła i dzieciaki z dniem 1 września wracają pomiędzy szkolne mury - o czym poinformował podczas konferencji minister edukacji, Dariusz Piontkowski. Wówczas mają obowiązywać trzy modele nauczania w szkołach. Podstawowym będzie ten, w którym zajęcia w szkołach odbywać się będą z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa. I tu MEN zaleca m.in. dezynfekcję pomieszczeń, mycie rąk przy wejściu do szkoły, przed posiłkami i podczas korzystania z toalety. Uczniowie nie powinni także przynosić dodatkowych przedmiotów, tylko wyłącznie te, które są potrzebne w szkole. Nie powinni też dzielić się przyborami z kolegami i koleżankami. Ponadto nie będzie obowiązku zasłaniania ust i nosa, ale będzie to zalecane m.in. podczas przerw lekcyjnych.

Co jeśli jednak w szkole pojawi się koronawirus? Wtedy dyrektor szkoły w porozumieniu z organem prowadzącym i przy pozytywnej opinii powiatowego inspektora sanitarnego, mógłby częściowo lub w znacznym stopniu ograniczyć tradycyjne nauczanie.

 

Mówimy tutaj o ewentualnym modelu mieszanym, czyli takim, w którym dyrektor szkoły po pozytywnej opinii z sanepidu podejmie decyzje, że np. część dzieci, klas, grup będzie mogła nadal uczęszczać do szkoły w tradycyjnej formie, spotykać się z nauczycielami, a część będzie jednak przechodziła na kształcenia na odległość - wskazywał podczas konferencji Dariusz Piontkowski.

 

Gdyby jednak okazało się, że sytuacja epidemiczna w danym regionie jest wyjątkowo "ciężka", dyrektor po konsultacji z sanepidem, mógłby całkowicie przejść na zdalne nauczanie. Ponadto z wytycznych ministerstwa wynika, że w razie zachorowania ucznia lub nauczyciela na COVID-19 konieczna jest natychmiastowe przekazanie tej informacji do sanepidu. Tyle zapowiedzi, bo szczegóły mają być znane dopiero za kilka dni, a w szczegółach zazwyczaj diabeł tkwi.

 

Przygotowani, ale czekający na ruch ze strony rządzących

 

Co na taki scenariusz, jakoby od września uczniowie mieliby wrócić pomiędzy szkolne mury zapatrują się dyrektorzy szkół z terenu powiatu krotoszyńskiego? Ci przede wszystkim mówią zgodnie, że szkoły są przygotowane na powrót uczniów. 

Jestem za otwarciem szkoły i jesteśmy na to przygotowani, bo dalsze zdalne nauczanie nie zdaje egzaminu, bo nie jesteśmy do niego w pełni przygotowani, bo nie jest to już taka nauka jak "twarzą w twarz". Do tego nie mamy narzędzi, które chcielibyśmy mieć. Trzeba także pamiętać, że nie wszystkie dzieciaki technicznie są przygotowane do zdalnej nauki, szczególnie w tych mniejszych miejscowościach, a zawsze kilkoro takich dzieci w klasie się trafia - zwraca uwagę Roman Olejnik, dyrektor Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 2 w Krotoszynie. 

 

W gotowości na ponowne przyjęcie uczniów jest także Szkoła Podstawowa nr 1 w Koźminie Wlkp.

Robimy wszystko, by szkoła była przygotowana od września na ponownie przyjąć dzieci i spełniała wszelkie wymogi. Własnie sanepid zlecił mi zwiększenie liczby umywalek, by było bezpieczniej. Przepisy, które obecnie obowiązują, jeżeli chodzi o placówki oświatowe, są z maja i do nich moja szkoła jest przygotowana - wskazuje dyrektor placówki Jacek Zawodny.

 

Nie inaczej jest w zdunowskiej podstawówce.

Teoretycznie jesteśmy przygotowani do wznowienia nauki w szkole przez wszystkich uczniów, a czy tak będzie w praktyce okaże się po ogłoszeniu wytycznych przez ministra zdrowia i edukacji - mówi Andrzej Hejdysz, dyrektor Szkoły Podstawowej w Zdunach.

 

Dyrektorzy proszą o konkrety

 

Dlatego pomimo optymizmu i gotowości na ponowne przyjęcie uczniów w szkole mury, dyrektorzy placówek wskazuję na pewne "ale", gdyż ciągle czekają na szczegółowe i konkretne wytyczne, które być może pojawią się dopiero kilka dni przed 1 września. 

Co moim zdaniem jest niepoważne - mówi krótko dyrektor popularnego "mięśniaka".

 

Zaś dyrektorów interesują wyłącznie konkrety, jak np. te związane z przebiegiem nauki w klasach?

Jak mają choćby stać ławki w klasach, bo jeżeli nie mają być tak porozstawiane jak podczas egzaminów, gdzie były oddalone od siebie 1.5 m, to dzieciaki wrócą normalnie do szkoły, bo płyny dezynfekujące czy obowiązek częstego mycia rąk, obowiązywał już w czerwcu, kiedy wróciła część uczniów. Natomiast jeżeli wprowadzono by obostrzenie związane z odległościami ławek, to automatycznie zmniejsza nam się liczba uczniów mogących przebywać w klasie - tłumaczy Jacek Zawodny. 

 

Wątpliwości co do ewentualnych wytycznych związanych z rozmieszczeniem ławek w klasach, ma także szef krotoszyńskiego "mięśniaka".

Chyba sama szkoła nie jest w stanie dotrzymać obostrzeń związanych z zapewnieniem odległości w nauczaniu klasowym. Podczas matur zachowanie odległości 1.5 m to tak, ale w normalnym cyklu nauczania, będzie ciężko - przyznaje Roman Olejnik.
 

Szefowie placówek oświatowych czekają także na inne rozwiązania.

Potrzebuję takiego narzędzia, że w przypadku, gdyby pojawił się u nas wirus, mogę szkołę zamknąć i automatycznie przejść na nauczanie zdalne. Bo jeżeli będę musiał znowu zaciągać opinii sanepidu czy kuratorium, to dzieci pewnie przez co najmniej tydzień nie będą się uczyły. To wszystko musi przebiegać płynnie - dziś uczymy się normalnie a jutro zdalnie - tłumaczy Jacek Zawodny.

 

I zwraca uwagę na jeszcze jedną rzecz.

Dyrektorowi ciężko będzie zapanować nad taką sytuacją, że część nauczycieli pracuje w trybie normalnych a druga połowa w zdalnym. Ponadto należy pamiętać, że nauczyciele z wielu szkół, tak naprawdę pracują w dwóch a nawet trzech placówkach edukacyjnych i trzeba zgrać ich plany lekcji - wskazuje szef koźmińskiej "jedynki".

 

Wątpliwości i znaków zapytania jest więcej.

Nie wiemy jeszcze jakie obostrzenia nałoży na nas ministerstwo edukacji i GIS. Z niektórych doniesień prasowych, bo na nich możemy się póki co opierać wynika np. że nauczyciele 60 plus nie mogliby pełnić dyżurów na korytarzach czy pracować w świetlicy, a ja mam 3/4 takiej kadry i co wtedy? Pozostali nauczyciele mają się "zapracować", pomijając już ich zdenerwowanie - zwraca uwagę Andrzej Hejdysz ze zdunowskiej podstawówki.

 

I podpowiada pewne rozwiązania.

Być może ministerstwo wpadnie na taki pomysł, żeby pół klasy jeden tydzień było w szkole, a w drugim tygodniu w domu i miałoby do niego zadawane zadania, które później po powrocie byłyby sprawdzane przez nauczyciela i następowała by kontynuacja nauczania. Wydawałoby się to dość rozsądne, bo zarówno w klasach, jak i na korytarzach, byłoby luźniej - przekonuje dyrektor SP w Zdunach.

 

 

"Najlepiej by było, gdyby ta zachorowalność była mniejsza"

 

Ponadto, mimo iż z żadnych ust jeszcze to głośno i dosadnie nie zostało wypowiedziane, ale prawdopodobnie dojdzie do takiej sytuacji jak w przypadku przedszkoli, gdzie o ewentualnym uruchomieniu placówki, decydował będzie ostatecznie samorząd w porozumieniu z dyrektorami szkół.  

Nie wyobrażam sobie żeby to dyrektor szkoły musiał podjąć decyzję czy otworzyć placówkę czy nadal uczyć zdalnie. Dlatego oczekujemy konkretów ze strony ministerstwa oświaty jeżeli chodzi o zdalne nauczanie, wskazanie platform dla nauczycieli tak by były do wyboru, a nie szukanie ich na własną rękę - mówi Roman Olejnik.  

 

Dyrektorzy zwracają także uwagę, że liczba zakażeń w kraju, zamiast maleć, co byłoby zdecydowanie bezpieczniejsze dla społeczności szkolnej, rośnie. 

Najlepiej by było, gdyby ta zachorowalność była mniejsza, wówczas inaczej patrzylibyśmy na 1 września. Natomiast może być tak, że 1 września otworzymy szkołę a dzieciaki zjadą się z wakacji, będą przypadki zakażeń i w następnym tygodniu będziemy szkołę zamykać. Przecież nad morzem leży jeden człowiek obok drugiego i to nawet nie chodzi o to, że dzieci będą pozarażane, bo wiadomo, że one łagodniej pewne rzeczy przechodzą, ale chodzi o nauczycieli, których znaczne grono, również kwalifikuje się do grupy szczególnego ryzyka - przypomina szef krotoszyńskiego "mięśniaka".

 

W całym zamieszaniu z powrotem do szkół nie można pominąć także rodziców, których niepewność wrześniowej przyszłości, również przeraża. 

Nie wyobrażam sobie kontynuowania zdalnego nauczania szczególnie młodszych roczników. Przecież wielu rodziców po pierwsze nie jest merytorycznie przygotowana, by niemal w samotności pracować nad materiałem z dzieckiem. Po drugie, zapewne większość pracuje zawodowo i po powrocie do domu mało komu się uśmiecha by jeszcze do późnych godzin wieczornych ślęczeć z dzieckiem nad zadaniami, których dziecko w szkole przecież nie przerobiło i dla niego też jest to nowość - wskazuje jedna z matek.  

 

Należy także pamiętać o tym, że wprawdzie obowiązkiem szkolnym w Polsce objęte są dzieci od 7 do 18 roku życia, to w czasach pandemii może zacząć nad nim górować troska o zdrowie dzieci i wielu rodziców nie zdecyduje się na posłanie swej pociechy od września do szkoły.

Jest to problem, bo zdalne nauczanie wchodziłoby może w grę pod warunkiem, że zapłaciłoby się nauczycielom za dodatkowe godziny, bo on normalnie swoje godziny będzie realizował w szkole, a praca zdalna, będzie dodatkowo popołudniami. Do tego dochodzi jeszcze kwestia tego, skąd wziąć dodatkowe środki na zapłacenie tej zdalnej nauki. Jeżeli taka sytuacja będzie miała miejsce, to trzeba będzie usiąść do stołu z władzami samorządowymi i rozmawiać, co z takim fantem zrobić, a wiadomo jaka jest obecna sytuacja finansowa samorządów - wskazuje Andrzej Hejdysz, dyrektor podstawówki w Zdunach.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.