Reklama

Śmiertelny wypadek na trasie Koźmin Wlkp. - Wałków. Znamy szczegóły

Opublikowano: śr, 8 wrz 2021 10:14
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Znamy szczegóły śmiertelnego wypadku, do którego doszło dziś rano w Orlince, na drodze krajowej nr 15 pomiędzy Koźminem Wlkp. a Wałkowem.

Reklama

O wypadku informowaliśmy już na portalu www.krotoszynska.pl. 50-letni mieszkaniec gm. Koźmin Wlkp. najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi, uderzył w przydrożne drzewo i kilkukrotnie dachował.

Ze wstępnych informacji wynika, że 50-letni mieszkaniec gminy Koźmin Wlkp., kierujący samochodem marki Chrysler na łuku drogi krajowej nr 15 pomiędzy Koźminem Wlkp. a Wałkowem prawdopodobnie nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w przydrożne drzewo i kilkukrotnie dachował - relacjonował na portalu www.krotoszynska.pl Piotr Szczepaniak, rzecznik prasowy krotoszyńskiej policji. 

 

Teraz znamy więcej szczegółów tego tragicznego wypadku. 

Służby ratunkowe zgłoszenie o wypadku w Orlince (gm. Koźmin Wlkp.) otrzymały przed godziną 6 rano. Na miejsce skierowano strażaków, policjantów i Zespół Ratownictwa Medycznego.

Zgłoszenie do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Krotoszynie wpłynęło o godzinie 05:49.  Dyżurny stanowiska kierowania do zdarzenia skierował dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Krotoszynie, jeden zastęp z jednostki OSP Koźmin Wielkopolski oraz jeden zastęp z jednostki OSP Wałków. Do zdarzenia udał się również oficer w dyspozycji komendanta powiatowego PSP w Krotoszynie - informuje Tomasz Patryas, oficer prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Krotoszynie.

Jako pierwsi na miejsce wypadku pomiędzy Koźminem Wlkp. a Wałkowem dotarli strażacy. I to oni - widząc ciało leżące w polu - przystąpili do reanimacji mężczyzny. 

Na miejscu Kierujący Działaniem Ratowniczym ustalił, że rozbity samochód znajduje się poza jezdnią w polu. Kierowca bez funkcji życiowych znajduje się poza pojazdem. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, następnie przystąpili do wykonywania czynności zmierzających do przywrócenia funkcji życiowych - wskazuje Tomasz Patryas. 

Gdy ratownicy medyczni dotarli na miejsce wypadku zdecydowali o odstąpięniu od dalszych czynności ratunkowych. Reanimacja została przerwana i stwierdzono zgon 50-letniego mieszkańca gm. Koźmin Wlkp. 

Na miejsce zdarzenia dotarł zespół ratownictwa medycznego. Ratownik Medyczny na podstawie przeprowadzonego badania podjął decyzję o odstąpieniu od dalszych czynności medycznych - mówi oficer prasowy KP PSP w Krotoszynie. 

Strażacy wspólnie z policjantami przeszukali także okolicę miejsca wypadku, by sprawdzić, czy w samochodzie nie podróżował ktoś jeszcze. 

Strażacy wraz z policjantami przeszukali dokładnie teren zdarzenia pod kątem dodatkowych osób, które mogłyby brać udział w zdarzeniu. Ruch na drodze krajowej odbywał się wahadłowo. Do czasu zakończenia czynności dochodzeniowych policji pod nadzorem prokuratora strażacy zabezpieczali miejsce zdarzenia - relacjonuje Tomasz Patryas. 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +1 / -6

    lincoln

    A ja myślę,że to Patryk zajechał mu drogę !!!!

  • miesiąc temu | ocena +7 / -1

    Rózia

    Nie wazne kogo byl to syn... I nikt z was nie wie co sie dokladnie stalo wiec prosze nie komentujcie... A ten kto wystawil te zdjecia powinien sie wstydzic! Zero szacunku do zmarlego i rodziny ofiary! Los jest przewrotny i oby kiedys jego zdjecia lub zdj jego najblizszych nie znalazly sie w sieci czego mu oczywiscie nie zycze! Zastanawiam sie jakby sie wtedy czul ten dziennikarzyna!

    • miesiąc temu | ocena +1 / -0

      Grzegorz

      Pokazywanie takich zdjęć jest jak najbardziej na miejscu...może podziała na wyobraźnię i "kierowcy"zaczną ściągać noge z gazu.

  • miesiąc temu | ocena +2 / -6

    Instruktor nauki jazdy

    Prędkość nadmierna, efekt widoczny na załączonych zdjęciach

    • miesiąc temu | ocena +1 / -7

      :-(

      Paradoks jest taki że był to syn instruktora nauki jazdy.. taka tragedia..

  • miesiąc temu | ocena +4 / -4

    Elle

    To zdjęcie z głównej - dno, do czegoś służą te parawany

    • miesiąc temu | ocena +3 / -4

      Loli

      Te parawany służą do tego, gdy osoba zgnie na miejscu i ludzie którzy jeżdżą koko miejsca zdarzenia nie patrzyli na zwłoki..