reklama

Przyjechał na ryby. Chwilę później jego samochód wpadł do stawu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Przyjechał na ryby. Chwilę później jego samochód wpadł do stawu - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
6
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPrzyjechał łowić ryby, a chwilę później jego samochód zniknął pod wodą. Auto znajduje się kilka metrów od brzegu stawu w Kowalewie, w sąsiednim powiecie pleszewskim. W akcji uczestniczy kilka zastępów straży pożarnej oraz specjalistyczna grupa wodno-nurkowa.
reklama

W środowy poranek, 29 lipca 2026 roku, przyjechał łowić ryby. Chwilę po tym jak wysiadł z samochodu, auto stoczyło się do... stawu w Kowalewie (w okolicach ulica Zacisze). Po 8:30 na miejsce zadysponowano kilka zastępów straży pożarnej z JRG Pleszew i OSP Kowalew oraz policję. 

- Mamy już zlokalizowany pojazd. Znajduje się on 10 metrów od linii brzegowej, na głębokości 4 metrów. Na szczęście w samochodzie, w chwili, w której stoczył się do wody, nikogo nie było - mówi st. kpt. Paweł Mimier, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Pleszewie.

Służby oczekują na przyjazd specjalistycznej grupy wodno-nurkowej z Konina, która pomoże w wydobyciu pojazdu na powierzchnię.

- Nurek, który zejdzie pod wodę, podczepi samochód i podejmiemy próbę wyciągnięcia - mówi kpt. Artur Burchacki z zespołu prasowego KP PSP w Pleszewie.

reklama

Dwa stawy w Kowalewie to pozostałości po dawnych wyrobiskach gliny.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo