Reklama

Przemoc i nieprawidłowości w DPS w Zdunach? Co dzieje się w ośrodku?

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: UM Zduny

Przemoc i nieprawidłowości w DPS w Zdunach? Co dzieje się w ośrodku? - Zdjęcie główne

Dom Pomocy Społecznej w Zdunach | foto UM Zduny

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Byłe pracownice Domu Pomocy Społecznej w Zdunach, prowadzonego przez Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a' Paulo oraz jeden z mieszkańców w reportażu wyemitowanym przez TVN opowiedzieli na temat tego, co - ich zdaniem - dzieje się w placówce.

Reklama

W reportażu Uwaga TVN 25-letni podopieczny DPS w Zdunach opowiada, co dzieje się w ośrodku. 

Nie dość, że miałem przemoc w domu, to jeszcze jest przemoc tutaj - mówi w reportażu 25-latek. 

Mieszkaniec DPS w Zdunach w materiale TVN opowiada, jakoby on i jego starsi koledzy byli zmuszani do tego, by młodszych zapinać w kaftan i pasy. 

Choć nie powinienem tego robić, ale jeśli odmówię, to na pewno będę miał karę - przyznaje. 

Wskazuje również, jakoby wśród mieszkańców miało dochodzić do przemocy seksualnej. 

Starsi dolatują do mniejszych, nie? Do nieletnich. Gdzie to jest karalne, ja wiem o tym. Ale ja tego nie robię. Ja już powiedziałem, że chciałbym to na policję zgłosić, ale nie zgłoszę. No bo jak? - mówi w reportażu Uwaga TVN 25-letni mieszkaniec DPS w Zdunach. 

Nieprawidłowości w DPS w Zdunach?

W DPS w Zdunach przebywa około 70 chłopców i mężczyzn z niepełnosprawnością intelektualną - od wieku przedszkolnego do seniorów. Byłe pracownice Domu Pomocy Społecznej w Zdunach przerwały milczenie i opowiedziały w reportażu o tym, co miało dziać się za murami DPS. 

Przy mnie na przykład zdarzyło się, że chłopcy byli szarpani przez siostrę zakonną - mówi była pracownica. 

Kobiety twierdzą, że wychowankowie DPS-u nie mają podstawowej opieki, a pieniądze, które powinny być przeznaczone na ich prywatne wydatki są im zabierane. 

Odpłatność za pobyt w Domu Pomocy Społecznej wygląda tak, że 70% dochodu mieszkańca przekazywana jest na odpłatność, a 30% to jest jego dochód, który zostaje na jego przyjemności. Natomiast z tych pieniędzy DPS zrobił sobie takie swoje drugie źródełko - twierdzi jedna z byłych pracownic. 

I wylicza, że z pieniędzy mieszkańców miało być kupowane m.in. wyposażenie biura pracowników, papier do drukarki, krzesła do ogrodu, czy łóżka i szafki dla mieszkańców. 

Byłe pracownice DPS w Zdunach utrzymują, że nieprawidłowości wielokrotnie zgłaszały dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Zdunach - siostrze Urszuli Wardowskiej. Jak mówią w reportażu - bez skutku. Okazuje, że nazwisko siostry Urszuli pojawiło się już kiedyś w materiale Uwagi TVN. 5 lat temu pełniła funkcję dyrektorki DPS-u w Chełmnie, w którym miało dojść do pobicia jednego z podopiecznych. Prokuratura, po przeprowadzonym śledztwie, nie znalazła dowodów na to, że doszło do przemocy i sprawa zakończyła się umorzeniem. 

Kontrole w DPS w Zdunach

Byłe pracownice opisały to, co miało się dziać w Domu Pomocy Społecznej w Zdunach. Pismo - jak dowiadujemy się z reportażu TVN - trafiło m.in. do prokuratury i Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Krotoszynie, które sprawuje nadzór nad DPS w Zdunach. 

Andrzej Piotrowski, dyrektor PCPR w Krotoszynie zapoznał się zarówno z pismem byłych pracownic, jak i  wyjaśnieniem siostry dyrektor. I w telewizyjnym materiale mówi wprost - te wyjaśnienia do niego nie przemawiają. 

Dlatego czekam na wynik kontroli urzędu wojewódzkiego. Taka odpowiedź jest nie do przyjęcia i ja na dzisiaj jej nie przyjmuję jako wyjaśnienia problemu, który został wyartykułowany w piśmie byłych pracowników - mówi Andrzej Piotrowski. 

W DPS w Zdunach w tej chwili trwa kontrola. Do tematu wrócimy. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy