Reklama

Reklama

Potrzeba 200 tys. zł. Czas Natalii ucieka!

Opublikowano: śr, 11 mar 2020 08:45
Autor:

Potrzeba 200 tys. zł. Czas Natalii ucieka! - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Natalia Spruta z Kobylina od kilku lat walczy z rzadkim rodzajem raka. Koszty leczenia są ogromne – 200 tys. zł za czteromiesięczną terapię. Rodziców siedemnastolatki nie stać na wysupłanie takiej kwoty z własnej kieszeni. Stąd apel o wsparcie do ludzi dobrej woli.

Reklama

[AKTUALIZACJA]

Niestety ze względu na ogłoszony wczoraj zakaz organizowania imprez masowych festyn dla Natalii, jaki miał odbyć się w najbliższy weekend, został odwołany. 

Natalia miała 9 lat, kiedy trafiła do szpitala z podejrzeniem zapalenia płuc. USG wykazało dodatkowo torbiele na nerce. – Mówiono nam, że są nieszkodliwe. Zalecano wizyty i badania kontrolne. Pozostałe wyniki miała dobre – mówi Ewa Spruta, mama Natalii.

Diagnoza

Wszystko było w porządku do września 2018 roku. Tuż po rozpoczęciu roku szkolnego, Natalia miała umówioną kontrolną wizytę. – Zmieniła nam się wtedy pani doktor w przychodni w Krotoszynie – nadmienia mama dziewczyny. – Zrobiła córce USG i gdy spojrzała na wynik, stwierdziła, że musimy jeszcze przyjechać do niej do Wrocławia na szczegółowe badania. Już wtedy było podejrzenie, że coś może być nie tak. Badania wykazały, że torbiele zlały się w całość i utworzyły guz. Natalia trafiła na chirurgię. Wycięto jej całą nerkę, bo okazało się, że samego guza nie da się usunąć. – Gdyby coś zostało, mogło rozwijać się dalej – wyjaśnia Ewa Spruta. Po operacji, badania wycinków potwierdziły, że to guz złośliwy – w 95% rak brodawkowaty i w 5% rak jasnokomórkowy. Nowotwór rzadko spotykany u dzieci. Natalia otrzymała skierowanie na onkologię do kliniki „Przylądek Nadziei” we Wrocławiu. Przebadano ją dokładnie. Nie znaleziono przerzutów. – Nasza radość była wówczas ogromna – podkreśla mama 17-taki.

Nawrót

Szczęście nie trwało długo. Pod koniec lutego 2019 roku badania pokazały, że są przerzuty na wątrobie. Zmiany wycięto. Już marcu Natalia musiała przejść kolejną operację, bo ponownie pojawiły się przerzuty. – Choć córka trzyma się dobrze, były to operacje mocno inwazyjne, pozostała straszna blizna i ból – mówi mama dziewczyny. Wycinek nowotworu wysłano do europejskiej bazy Inform w Niemczech, gdzie specjaliści pracują nad dobraniem właściwego leku biologicznego – czyli nowoczesnego i skutecznego w walce z tym typem raka. Gdy rodzina czekała na wynik, Natalia znów trafiła na onkologię. Lekarze stwierdzili, że konieczna jest chemioterapia. – Dostała dwa cykle chemii, którym leczy się guzy nerek u dzieci – opowiada mama 17-latki. – W tym czasie przyszły wyniki z Niemiec. Wskazano nam jeden lek biologiczny, który miał się okazać pomocny. Odstawiono jej chemię i zaczęła przyjmowanie tych leków. Mogła to robić w domu. Było widać efekty i lek odstawiono, żeby zbytnio nie obciążał organizmu – zaznacza Ewa Spruta. Rodzina kolejny raz mogła cieszyć się z sukcesu w walce z chorobą. Niestety, znów do czasu.

 

Przeszczep?

W Mikołajki ubiegłego roku, Natalia miała rezonans, który wykazał liczne zmiany w wątrobie. Kolejne badania potwierdziły, że są to przerzuty. Podano jej poprzedni lek, który nie był refundowany. Kosztował około 9 tys. zł za miesiąc terapii. Tym razem jednak medykament nie pomógł. Zmiany urosły i pojawiło się ich więcej. – Zasugerowano nam nawet przeszczep wątroby, ale kilka dni temu okazało się, że Natalia się nie kwalifikuje – mówi Ewa Spruta. – W szpitalu ustalono, że dorosłych w takich przypadkach leczy się dwoma skojarzonymi lekami. Wobec tego, za chwilę Natalia ma zacząć je przyjmować, bo innej opcji na razie nie ma. Jak zaznacza pani Ewa, żeby 17-latka mogła otrzymywać lek, konieczne było uzyskanie zgodny komisji bioetycznej, bo Natalia jest niepełnoletnia.

Nadzieja

Koszt leków, które są potrzebne Natalii to 25 tys. zł za dawkę, co daje 200 tys. zł na 4 miesiące terapii. Do tego dochodzą inne farmaceutyki, dojazdy do szpitala – bo nowy lek Natalia będzie musiała przyjmować w formie wlewu dożylnego na oddziale. Dla budżetu 4-osobowej rodziny (17-latka ma jeszcze starszą siostrę) – jest to ogromna kwota. Ruszyła więc akcja pomocy dziewczynie. Uruchomiono między innymi zbiórkę na stronie siepomaga.pl, trwają licytacje na Facebooku, 15 marca w Kobylinie obędzie się festyn charytatywny. Na leczenie nastolatki można też przekazać 1% przy okazji rozliczania się z urzędem skarbowym. – Wierzymy, że nie tylko uda się zebrać pieniądze, ale również, że Natalia wyzdrowieje – zaznacza Ewa Spruta. – Za dotychczasową pomoc jesteśmy ogromnie wdzięczni.

Jak można pomóc Natalii?

1% podatku
Nr KRS 0000086210, w rubryce cel wpisać: Natalia Spruta

Wpłaty przez stronę internetową
https://www.siepomaga.pl/ratujemy-natalie

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.