Rewitalizacja zazwyczaj kojarzy nam się pozytywnie. Bo kogo nie cieszy przeistoczenie obskurnej części miasta w piękny, użytkowy teren? Problem pojawia się, gdy od ogółu przejdziemy do szczegółu.
I dowiemy się, że kosztująca ponad 31 milionów złotych rewitalizacja Alei Powstańców Wielkopolskich i krotoszyńskich Błoni nie uwzględnia kąpieliska na jeziorze Odrzykowskim. Za to przewiduje piaszczystą plażę i leżaki.
I rodzą się absurdy. Widziane oczyma wyobraźni. Rodzina bierze kosz piknikowy, jedzie na Błonie, przebiera się w stroje kąpielowe, rozkłada na plaży i... widzi tabliczkę informującą o zakazie wstępu do wody. Leżakowanie w słońcu bez możliwości zamoczenia choćby nóg w chłodnej tafli?
Niestety, wiele wskazuje na to, że taka rzeczywistość czeka nas już w 2019 roku. Wtedy bowiem ma być rewitalizowany teren wokół naszego jeziorka. Burmistrz Krotoszyna na początku bardzo kategorycznie mówił, że na kąpielisko nie ma szans. Bo jest to po prostu za drogie. I nawet miał pretensje do radnych, którzy domagali się umieszczenia akwenu w projekcie, zarzucając im zwiększanie kosztów i tak drogiego projektu.
Teraz odrobinę spuszcza z tonu. I zapowiada, że jednak sprawdzi - ile takie kąpielisko by gminę kosztowało. Bo – może coś jednak da się zrobić. By – jak stwierdził Wiesław Sołtysiak – nie lizać lizaka przez szybę.
FRANCISZEK MARSZAŁEK, BURMISTRZ KROTOSZYNA
Kąpielisko to sprawa złożona. Po pierwsze koszty wybudowania i utrzymania. Po drugie, żeby mogło funkcjonować, musi być zapewniona odpowiednia czystość wody. To jest podstawowa rzecz. A nasze jezioro nie jest zbiornikiem zasilanym przez jakieś źródła wodne, tylko przez wody opadowe, które spływają do rowu, a rów prowadzi właśnie do jeziora. Możemy sobie wyobrazić upalne lato z bardzo małą ilością opadów – wtedy jezioro nie jest zasilane dużą ilością wody, nie ma jej przepływu. W takiej sytuacji trudno utrzymać jej czystość na odpowiednim poziomie. To jest spory problem. Ale – by na tym etapie jednoznacznie nie przesądzać – jeszcze raz się przyjrzymy tematowi rewitalizacji Błoni i zobaczymy, czy da się coś jeszcze zrobić, czy definitywnie powiemy, że kąpielisko nie może funkcjonować. Temat jest otwarty. Weźmiemy pod uwagę zarówno koszty jak i problemy związane z czystością wody i przedyskutujemy to. Inwestycja będzie realizowana w trzech latach – Aleje w roku 2018, Błonie – 2019 i tereny sportowe – 2020 rok. Mamy czas.