Na początku roku Marcin Ptak zaproponował, by pochylić się nad losem zwierząt cyrkowych i zakazać rozbijania namiotów cyrkowych w Sulmierzycach.
W ten sposób dołączymy do grona innych miast, które w tej kwestii podjęły stosowne uchwały - proponował rajca.
Jednocześnie zaznaczył, że jego inicjatywa nie ma na celu zakazania wjazdu cyrkom w ogóle na teren Grodu Sulimira.
Chodzi jedynie o te podmioty, w przypadku których tresura zwierząt jest jedną z atrakcji, bo w trakcie tresury zwierzęta są karane i karcone za niewłaściwe zachowanie i straszone, co jest dla nich ogromnym cierpieniem – zauważył Marcin Ptak.
By nie być gołosłownym, na ręce przewodniczącego sulmierzyckiej rady miejskiej złożył więc odpowiedni wniosek. A jakie było na ten temat zdanie włodarza Sulmierzyc? Ten nie mówił „nie”, ale chciał jednak poznać zdanie innych radnych.
Natomiast osobiście jestem za tym, aby chronić zwierzęta przed jakąkolwiek krzywdą – mówi Dariusz Dębicki, burmistrz Sulmierzyc.
Dlatego radnym przedłożono pod obrady stosowny projekt uchwały. Ten zakładał m. in. zakazanie dzierżawy lub jakiejkolwiek innej formy udostępniania terenów należących do miasta na cele związane z organizowaniem i przeprowadzaniem przedstawień cyrkowych i pokazów z udziałem zwierząt a także dystrybucji biletów w jednostkach organizacyjnych na tego typu wydarzenia a także promocji tego typu wydarzeń z wykorzystaniem majątku miasta.
Zaś podczas ostatniej sesji rady miejskiej, radni zgodnie jak jeden mąż, poparli ów uchwałę.