Na olimpijczyka z?Krotoszyna przyszło nam czekać 28 lat. Ostatnim był zapaśnik Wojciech Walla, który wystąpił w?Seulu w?1988 roku. 12 lat wcześniej w?pływaniu startował Ryszard Żugaj. Ale sytuacji, aby dwaj bracia z?Krotoszyna reprezentowali nasz kraj na Igrzyskach Olimpijskich dotąd nie było. ??Robert to kaskader. Radek jest spokojniejszy. Obaj są niesamowicie pracowici i?utalentowani. Obaj to wojownicy ??reklamuje swoich wychowanków ??Lech Pauliński, prezes LKS ?Ceramik? Krotoszyn.
Bracia Radosław i Robert Baran są już w Rio de Janeiro. W przededniu wylotu do Brazylii sportowcy pożegnali się na krotoszyńskim rynku z kibicami i sympatykami. W najbliższą sobotę i niedzielę (20-21 sierpnia) wystąpią podczas Igrzysk Olimpijskich w zapasach w stylu wolnym. – Damy z siebie wszystko! – mówią.
„Nie składamy deklaracji medalowych. Możemy obiecać, że będziemy walczyć do końca i damy z siebie wszystko. W zapasach w stylu wolnym rywalizować będzie 19 zawodników. Trzech z nich odpadnie już na wstępie Igrzysk. Zostanie 16, którzy będą walczyć systemem pucharowym, czyli przegrany odpada – zostaje ośmiu. Po kolejnej rundzie zostaje czterech, a na końcu dwóch, którzy walczą o złoto.”
Na olimpijczyka z Krotoszyna przyszło nam czekać 28 lat. Ostatnim był zapaśnik Wojciech Walla, który wystąpił w Seulu w 1988 roku. 12 lat wcześniej w pływaniu startował Ryszard Żugaj. Ale sytuacji, aby dwaj bracia z Krotoszyna reprezentowali nasz kraj na Igrzyskach Olimpijskich dotąd nie było. – Robert to kaskader. Radek jest spokojniejszy. Obaj są niesamowicie pracowici i utalentowani. Obaj to wojownicy – reklamuje swoich wychowanków – Lech Pauliński, prezes LKS „Ceramik” Krotoszyn.
O szansach:„Są jednakowe dla wszystkich. Każdy zapaśnik ma dwie ręce, dwie nogi i jedne plecy.”
Katorżnicze treningi W jakiej byli formie przed wylotem do Rio? – Jesteśmy po ostatnim obozie przygotowawczym w Zakopanem. Do startu mamy kilka dni. Teraz będziemy mieć jeden, ewentualnie dwa lekkie treningi dziennie. Musimy złapać trochę świeżości i wtedy będzie dopiero forma. Bo po obozach jesteśmy trochę zmęczeni – mówili olimpijczycy z Krotoszyna, którzy spotkali się z fanami, znajomymi, mieszkańcami i przedstawicielami władz samorządowych w ogródku „U Bolusia”. To właśnie tam będzie można podziwiać występy krotoszynian na matach olimpijskich. Podczas obozów w Szczyrku i Zakopanem, nasi zapaśnicy mieli po dwa ciężkie treningi dziennie. Do tego sparingi. – Trzy, cztery walki dziennie. Czasami więcej. Teraz musimy się zregenerować – mówią bracia.
O Rosjanach:„Nie mogą mieć więcej rąk. Ale mogą mieć je większe.”
Lekka niedowagaRobert ma niewielką niedowagę – wystartuje w kategorii do 125 kg, a waży 110. Ale to jego naturalne gabaryty, docelowo ma ważyć około 125 kg na IO w Tokio za cztery lata. Natomiast jego brat Radek niemal idealnie wstrzelił się w swój limit wagowy. – Mam w tej chwili 99 kg, a wskazane jest przed walką delikatnie zrzucić, więc będzie dobrze – opowiada 27-latek. Na aklimatyzację w Brazylii mają kilka dni. To wystarczy w zupełności, bo najgorzej w nowej strefie czasowej organizm zachowuje się w ciągu pierwszych trzech dni. – Sparować już nie będziemy, żeby uniknąć kontuzji. Będą tylko lekkie zajęcia i regeneracja – mówią zgodnie Robert i Radek. Rywalizacja o olimpijskie medale zapaśników w stylu wolnym odbywa się błyskawicznie. Do południa potrwają eliminacje, a kilka godzin później zwycięzcy będą już walczyć o medale. Pierwszy (20 sierpnia) wystartuje Robert. Następnego dnia będzie mógł już dopingować brata, który wystąpi ostatniego dnia igrzysk (21 sierpnia). Obaj wezmą też udział w ceremonii zamknięcia XXXI Letnich Igrzysk Olimpijskich. Życzymy im powodzenia i trzymamy kciuki.
O rywalach, których chcieliby wylosować:„Bez różnicy. Najważniejsze, żebyśmy wygrali.”
Radosław BaranRocznik: 1989Waga: 99 kgKategoria: do 97 kgPseudonim „Barabasz”
Robert BaranRocznik: 1992Waga: 110 kgKategoria: do 125 kgPseudonim „Godzilla”