Choć historia wydarzyła się w Bogatyni w województwie dolnośląskim, postanowiliśmy o niej napisać. Nie codziennie bowiem służbowa interwencja kończy się wykupieniem całego „zabezpieczonego” towaru przez strażników. Opublikowany przez tamtejszą straż miejską komunikat pokazuje, że obok codziennych obowiązków jest także miejsce na życzliwość, poczucie humoru i wspieranie dziecięcej przedsiębiorczości.
Nietypowe zgłoszenie do Straży Miejskiej
Jak poinformowała Straż Miejska w Bogatyni, dyżurny otrzymał zgłoszenie od jednego z mieszkańców dotyczące sprzedaży lemoniady prowadzonej przez dziecko.
Na miejsce skierowano patrol, który potwierdził informacje zawarte w zgłoszeniu. Funkcjonariusze podeszli jednak do sprawy z dużym dystansem i poczuciem humoru.
Na miejsce skierowano patrol, który potwierdził zgłoszenie. Po przeprowadzeniu czynności służbowych funkcjonariusze podjęli decyzję o natychmiastowym zabezpieczeniu całego dostępnego towaru - informuje Straż Miejska w Bogatyni.
„Towar został skonsumowany”
Dalsza część relacji szybko przyciągnęła uwagę internautów.
Jak przekazali strażnicy, zabezpieczenie polegało na wykupieniu całej partii lemoniady przez funkcjonariuszy z własnych środków.
Towar został skonsumowany, a jego jakość oceniono bardzo wysoko – napisali z przymrużeniem oka przedstawiciele Straży Miejskiej w Bogatyni.
Humorystyczny wpis szybko zyskał popularność w mediach społecznościowych i wywołał wiele pozytywnych reakcji.
Przedsiębiorczość zamiast zakazów
Przy okazji strażnicy przypomnieli, że nie istnieją przepisy, które wprost regulowałyby tego typu sąsiedzkie, dziecięce inicjatywy.
Jednocześnie zwrócili uwagę na rolę rodziców i opiekunów. Jak podkreślili, warto zachować rozsądek i sprawować nadzór nad młodymi przedsiębiorcami, szczególnie w kwestiach związanych z bezpieczeństwem oraz miejscem prowadzenia sprzedaży.
Funkcjonariusze nie szczędzili również pochwał dla pomysłowego sprzedawcy.
Młodemu sprzedawcy gratulujemy przedsiębiorczości, a naszym funkcjonariuszom skuteczności w eliminowaniu zagrożeń związanych z nadmiarem lemoniady na ulicach miasta – napisali w komunikacie.
Interwencja, która wywołała uśmiech
W czasach, gdy media społecznościowe często pełne są informacji o wypadkach, konfliktach i niebezpiecznych zdarzeniach, historia z Bogatyni pokazuje nieco inne oblicze codziennej pracy służb.
A młody przedsiębiorca może być z siebie dumny. Nie każdy sprzedawca może powiedzieć, że cały jego towar został wykupiony przez straż miejską jeszcze przed końcem dnia.
Komentarze (0)