Krotoszynianie przystępowali do pojedynku by zdobyć kolejny komplet punktów, a przy okazji zrewanżować się rywalom za jesienną i to niespodziewanie wysoką porażkę 0:6. Początek był bardzo obiecujący. Astra prowadzenie mogła objąć w 11 min., ale Krzysztof Ratyński trafił w słupek.
(wb)