reklama

Astra przegrywa po stałych fragmentach. Dramaturgia do końca w meczu Białego Orła [ZDJĘCIA, WIDEO]

Opublikowano:
Autor:

Astra przegrywa po stałych fragmentach. Dramaturgia do końca w meczu Białego Orła [ZDJĘCIA, WIDEO] - Zdjęcie główne
Autor: Mirosław Maciejewski | Opis: Soobotnie starcie LZS-u Stare Oborzyska z Białym Orłem Koźmin przyniosło masę emocji
Zobacz
galerię
111
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportDwa spotkania z udziałem zespołów z naszego terenu zostały rozegrane w miniony weekend. Rywalizowały bowiem tylko Astra Krotoszyn i Biały Orzeł Koźmin Wielkopolski. Jedni doznali trzeciej porażki w tym sezonie. Drudzy przeżyli thriller, w którym widmo pierwszej ligowej przegranej mocno zajrzało im w oczy.
reklama

Astra Krotoszyn - Kłos Budzyń 0:2

Trzeciej porażki w tym sezonie doznali piłkarze Astry Krotoszyn. Podopieczni Leszka Krutina tym razem przegrali w starciu beniaminków z Kłosem Budzyń.

Wynik spotkania rozstrzygnął się już w pierwszej połowie. W 9. minucie piłkę bezpośrednio z rzutu rożnego do siatki wpakował Artem Shevchuk. Już minutę później bardzo blisko wyrównania był Mikołaj Marciniak, ale jego strzał nieznacznie minął bramkę. Kłos z kolei poszedł za ciosem i w 21. minucie podwyższył prowadzenie. Znów kluczowy był korner. Tym razem w jego wyniku powstało zamieszanie. W jego wyniku piłkę do bramki skierował Julian Głowacki. Astra próbowała zniwelować straty. Z rzutu wolnego uderzał m.in. Jakub Goliński, ale jego strzał zatrzymał się na murze.

W drugą połowę lepiej weszli gospodarze. Szczególnie aktywny był na prawej stronie boiska Łukasz Kopa. Wynik na tablicy cały czas jednak był niekorzystny ze strony Krotoszynian. Goście z kolei znów szukali szczęścia po stałych fragmentach. Z konkretnych sytuacji można wymienić zaś strzały Jakubów - Golińskiego oraz Nowaka. Oba jednak nie zakończyły się powodzeniem w postaci zdobycia bramki. W 74. minucie gry bezpośrednio z rzutu wolnego na bramkę Mateusza Haufy uderzył Mikołaj Marciniak, ale jego strzał zatrzymał się na poprzeczce. Astra próbowała do samego końca strzelić honorowego gola, ale ostatecznie jej się to nie udało i trzecia porażka w tym sezonie stała się faktem.

reklama

W tabeli Astra zajmuje dwunaste miejsce z dorobkiem piętnastu punktów. Liderem cały czas jest Górnik Konin. W następnej kolejce podopieczni Leszka Krutina zmierzą się na wyjeździe z Pogonią Nowe Skalmierzyce.

Astra Krotoszyn - Kłos Budzyń 0:2 (0:2)

Bramki:

9' 0:1 Artem Shevchuk

21' 0:2 Julian Głowacki

Astra: Adam Sobczyk - Szczepan Mazurek, Remigiusz Góralski (Ż), Filip Pinkowski (81' - Kamil Łagoda) - Łukasz Kopa, Marek Motylewski (Ż), Oskar Rebelka (49' - Patryk Perz), Kacper Pinkowski (Ż) - Jakub Goliński (71' - Kacper Sztukowski), Adam Staszewski (kapitan) (53' - Jakub Nowak) - Mikołaj Marciniak (74' - Bartosz Jarecki)

Trener: Leszek Krutin

LZS Stare Oborzyska - Biały Orzeł Koźmin Wielkopolski 2:3

reklama

Prawdziwy thriller przeżyli piłkarze Białego Orła Koźmin Wielkopolski, którym widmo pierwszej ligowej porażki w tym sezonie mocno zajrzało w oczy. Ostatecznie jednak podopiecznym Michała Mocka udało się pokonać LZS Stare Oborzyska.

Mecz zaczął się jednak nie pomyśli zespołu z Koźmina, gdyż w piętnastej minucie gospodarze objęli prowadzenie po trafieniu Jacka Żaka. Białemu Orłowi nie brakowało okazji do wyrównania, ale brakowało za to skuteczności. Ta się sprawdziła dopiero w 43. minucie gry, kiedy piłkę do siatki skierował Jakub Kozłowski. LZS tuż przed przerwą wrócił jednak na prowadzenie. W doliczonym czasie do pierwszej połowy rzut karny skutecznie egzekwował bowiem Żak i to drużyna ze Starych Oborzysk prowadziła do przerwy jednym golem.

W drugiej połowie na bramki trzeba było czekać do samego końca. Szczególnie czekali na nie fani przyjezdnych, jednak ostatecznie zobaczyli oni jeszcze dwa gole. W 79. minucie gry akcję prawą stroną przeprowadził Oliwier Grzesiak, a jego zagranie w pole karne wykończył Jakub Kozłowski. Ten sam zawodnik w pierwszej minucie doliczonego czasu skompletował hat-tricka. Zrobił to w bardzo widowiskowy sposób, ponieważ piłkę do siatki skierował za pomocą przewrotki. Niestety po bramce zawodnikom obu drużyn puściły nerwy i pojawiły się kartki. Żółte kartoniki obejrzeli Kozłowski, a także trener Michał Mocek i zawodnik gospodarzy Wojciech Ciszewski. Nie zmieniło to faktu, że trzy punkty pojechały do Koźmina.

reklama

Biały Orzeł cały czas pozostaje liderem czwartej grupy RedBox Klasy Okręgowej. W następnej kolejce podejmie na własnym boisku Pogoń Śmigiel.

LZS Stare Oborzyska - Biały Orzeł Koźmin Wielkopolski 2:3 (2:1)

Bramki:

15' 1:0 Jacek Żak

43' 1:1 Jakub Kozłowski

45' + 1 2:1 Jacek Żak (rzut karny)

79' 2:2 Jakub Kozłowski

90' + 1 2:3 Jakub Kozłowski

Biały Orzeł: Piotr Szatkowski - Oskar Maciejewski, Jakub Kozłowski (Ż), Maciej Skrzypczak (kapitan), Bartłomiej Szar - Maciej Borowczyk (68' - Kacper Szmelter), Wojciech Kiszenia (46' - Michał Wojciechowski), Artur Błażejczak, Aleksander Kaptur (Ż) - Albert Czajka (46' - Oliwier Grzesiak) - Dawid Forszpaniak

reklama

Trener: Michał Mocek (Ż)

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo