28 lut / Romana, Ludomira, Lecha

Zagrali dla Marcelka

Autor: WB 23 sty 08:40
W krotoszyńskiej sali na ul. Olimpijskiej odbył się turniej halówki. Celem było wsparcie leczenia małego Marcela.

W turnieju dla Marcelka wystartowało 14 drużyn, grających najpierw w dwóch grupach eliminacyjnych. Każdy mecz trwał 10 minut.
Zdecydowanie bardziej wyrównany poziom był w grupie A, w której triumfował jeden z faworytów – czyli A Seree Tee – zdobywając 15 punktów (bramki 13:3), ale aż trzy następne drużyny zdobyły po 12 punktów. O podziale miejsc decydował więc bilans bramkowy. Kolejność była następująca: 2. Arwik Jutrosin (12:3), 3. Ogniwo Łąkociny (9:2), 4. Albatrosy (8:4). Piąte – szóste miejsce wspólnie zajęły Dream Team FC i Guantanamera – obie te drużyny zdobyły po cztery punktuy, strzelając przy tym po trzy gole i tracąc po siedem. Na siódmej pozycji z trzema punktami Cobra.
W grupie B zdecydowanie najlepszy był Marbud (z zawodnikami Piasta Kobylin w składzie) zdobywając komplet punktów (bramki 15:3). Kolejne miejsce zajęły: 2. Tom Kar Kobierno 13 pkt. (10:4), 3. Pato Błonie 12 (10:7), 4. MPN 6 (4:5), 5. Hasta la Vista 5 (5:6), 6. Św. Wawrzyniec 5 (5:11), 7. BM Eco 0 (1:14).
W pierwszym półfinale AST wysoko, bo 4:0, pokonało Tom Kar. Drugi pojedynek był bardzo wyrównany i normalnym czasie zakończył się remisem 1:1. Potrzebne były więc rzuty karne, w których Arwik pokonał Marbud 5:4.
W pojedynku o trzecie miejsce Tom Kar zwyciężył Marbud 2:1, a w finale AST pokonało Arwika 1:0.
Za najlepszego bramkarza wybrano Ireneusza Czubaka (AST), a najlepszym piłkarzem został Łukasz Budziak (AST), który nagrodę – ufundowaną przez radnego Krzysztofa Grzempowskiego – przekazał na licytację, na której do zdobycia były różne koszulki sportowe z autografami i inne gadżety.
W trakcie turnieju odbył się też pokaz free stylu. Przez cały czas czynna była kawiarenka, w której można było się też posilić zupą pieczarkową. Natomiast przed salą z pyszną grochówką czekali strażacy z OSP Ostoje. Była też wata cukrowa i kącik kreatywny dla dzieci. Wszystko to oczywiście miało jeden cel – wsparcie małego i dzielnego Marcela. (wb)

Ostatnie komentarze
Popularne w Sport i rekreacja
23 sty
Co mistrz świata robił na Wodniku?