19 lis / Seweryny, Maksyma, Salomei

Piast pokonał Orła

Autor: WB 10 wrz 12:36 72 odsłon
Po porażkach w Czekanowie i Krotoszynie, piłkarze Piasta znów zagrali u siebie i wygrali. Okazali się oni minimalnie lepsi od Orła Mroczeń.

Kobylinianie na własnym terenie chcieli się przełamać. Rywala mieli jednak trudnego, gdyż w tym sezonie jeszcze nie przegrał, po dwa razy zwyciężając i remisując. Zgodnie więc z przewidywaniami od początku było to bardzo wyrównane spotkanie. Obie drużyny stwarzały sytuacje, ale nie potrafiły ich wykorzystać. Dla gości najbliższy prowadzenia był Bartosz Moś, ale po jego rzucie wolnym miejscowych wyratowała poprzeczka. W 54. minucie niewiele zabrakło Marcinowi Góreckiemu, który będąc na dobrej pozycji na piątym metrze, po centrze Rafał Janickiego, nieczysto trafił w piłkę i ta przeszła obok bramki. W rewanżu efektu nie przyniosły akcje Jakuba Smektały i Mateusza Wachowiaka. W 61. minucie mroczenianie mieli kolejny stały fragment. Znów jego wykonawcą był Moś i gdy wszyscy, tak jak poprzednio, spodziewali się bezpośredniego uderzenia, ten podał do niepilnowanego Jakuba Strąka, któremu jednak minimalnie zabrakło precyzji. Chwilę później przynajmniej w poprzeczkach było 1:1, gdyż właśnie w połączenie słupków główkował Szymon Wosiek, a następnie niewiele pomylił się Smektała. W 70. minucie spudłował naciskany przez kobylińskich obrońców Kacper Małolepszy, a po drugiej stronie boiska, po rzucie wolnym Olikiewicza, skutecznie piąstkował Rafał Peksa. Na kwadrans przed upływem regulaminowego czasu, zaledwie po siedmiu minutach pobytu na boisku, silnym strzałem z dystansu prowadzenie uzyskał Patryk Wciórka. Dziesięć minut później dwie szanse na odrobienie straty miał Górecki, ale najpierw zabrakło mu dokładności, a za drugim razem dobrze spisał się Bartłomiej Wosiek. Ale i gospodarze nie rezygnowali z chęci odniesienia wyższego zwycięstwa. Po dwóch akcjach Smektały – Peksa nie dał się już jednak zaskoczyć i wynik nie uległ już zmianie.
Piast przypomniał sobie więc smak zwycięstwa, a przeciwnicy po raz pierwszy w tym sezonie musieli przełknąć gorycz porażki.
W następnym meczu, w najbliższą sobotę, Piast zagra na wyjeździe z Vitcovią Witkowo, która, jak już informowaliśmy, w poprzednim sezonie występowała w pilsko – poznańskiej międzyokręgówce, a teraz została przeniesiona do naszej grupy piątej ligi, w miejsce Olimpii Koło, która ostatecznie pozostała w IV lidze. Początek tego meczu o 16.00. (wb)

Ostatnie komentarze