/ Ireny, Kleopatry, Jana

Nie polewaj szyb octem ani gorącą wodą. Zainwestuj w pokrowiec

Autor: RED 06 sty 15:08 98 odsłon
Zimą – przy minusowych temperaturach – zamarznięte szyby aut to normalka. Niby to wiemy, ale za każdym razem kiedy przychodzi do tzw. „skrobania” próbujemy różnych sztuczek. Czy aby na pewno słusznie?

Tzw. domowych sposobów na radzenie sobie z zamarzniętymi szybami jest od groma. Oczywiście najlepiej  zaparkować w garażu, ale jak takowego pomieszczenia nie mamy, albo zwyczajnie zastawiamy auto na parkingu, a sami gnamy na kilka godzin do roboty, nie ma innej rady trzeba „skrobać”. Niestety to czynność czasochłonna. Wielu więc wpada na różne pomysły. 


Ocet to nie jest dobre rozwiązanie

Bywa, że polewamy szyby „miksturą’ na bazie octu. Zmieszanie danej cieczy z wodą w stosunku 3:1 i rozpylenie na zamarzniętą szybę faktycznie przyspieszy usuwanie lodu. Sęk w tym, że ocet równie skutecznie rozprawi się z lakierem na słupkach i masce. Nawet jedno takie „odmrażanie” porównać można z wieloletnim narażaniem samochodu na działanie tzw. „kwaśnych” deszczy. Reasumując, przez traktowanie auta takim specyfikiem potęgujemy procesy korozyjne. I już możemy rezerwować sobie wiosenny termin u blacharza i lakiernika. 


Ciepła woda – zły pomysł 

Gorszą zbrodnią, dla naszych szyb, jest polanie ich ciepłą wodą. Ten popularny „patent” co roku przynosi ogromne zyski, firmom specjalizującym się w wymianie szyb. Wielu kierowców nie zdaje sobie bowiem sprawy, że nagła zmiana temperatury wywołuje w tafli szkła ogromne naprężenie, które w przypadku nowoczesnych aut (z wklejanymi szybami) może spowodować pęknięcie. A jeśli zabieg wykonamy na tzw. hartowanej szybie, prawdopodobnie rozsypie się ona na tysiące kawałków.


Pokrowce 

Więc jeśli nie chcesz „skrobać”, a polewać octem i wodą nie powinieneś – zainwestuj w pokrowiec. To uchroni szyby przed osadzaniem się na nich szronu czy lodu. Pamiętaj jednak, że szyba musi być sucha zanim obłożysz ją matą.  

Fot. Fotolia.com

Ostatnie komentarze
Popularne w Moto