Reklama

Ranczo z pasją w Pogorzałkach Małych [ZDJĘCIA]

Opublikowano: sob, 27 lis 2021 17:00
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura Libero, Rotka, Lepton i najważniejszy w stadzie - od którego wszystko się zaczęło - kary Empiriusz. To konie Klaudii Serek, która przy rodzinnym domu prowadzi stadninę „Ranczo z pasją”. Uczy też kolejnych jeźdźców.

Reklama

 

Libero, Rotka, Lepton i najważniejszy w stadzie - od którego wszystko się zaczęło - kary Empiriusz. To konie Klaudii Serek, która przy rodzinnym domu od dwóch lat prowadzi stadninę „Ranczo z pasją”. Uczy też kolejnych jeźdźców.

Stado widać z daleka. Gdy do koni zbliża się Klaudia Serek, naraz wszystkie schodzą się do ogrodzenia. Wiedzą, że na pewno ma dla każdego jakieś przysmaki. Pierwszy pochodzi Empik, czyli Empiriusz. Po łacinie jego imię oznacza „doświadczenie”. I rzeczywiście zwierzę, jak mówi 25-latka, wiele ją nauczyło o końskiej naturze. Ta bywa kapryśna i nieufna. Ale dzięki właściwej opiece i wyrozumiałości można stworzyć nadzwyczajną więź między koniem a człowiekiem.

W stajni laurki

Od kilkunastu miesięcy pani Klaudia jest licencjonowaną instruktorką nauki konnej. Popołudniami i w weekendy na padoku w Pogorzałkach Małych zbierają się dzieci i młodzież z okolicznych miejscowości, które pod jej bacznym okiem uczą się jazdy konnej. Chętnie też garną się do codziennej pracy w stajni. Tu powstała nawet galeria prac plastycznych, które przynoszą jako laurki dla niej i dla koni.

Zawsze kochała zwierzaki

Przygoda Klaudii Serek z końmi zaczęła się już w dzieciństwie. Wtedy rodzice zawozili ją na zajęcia z jazdy konnej. - Miałam 6 lat. Jeździłam na takiej dużej Rozalce, z której raz spadłam. Nic mi się nie stało, ten koń był bardzo grzeczny – wspomina 25-latka. Jej mama dodaje, że już jako mała dziewczynka kochała zwierzęta. A w pamięci obu utkwiły zabawne historie. - Gdy marzyła o psie i pojechaliśmy go dla niej kupić, wybrała ostatniego, najmniejszego z miotu. Gdy pojechaliśmy na targ po warzywa, wróciliśmy z kaczuszką – uśmiecha się Bogusława Serek, mama Klaudii. Klaudia po chwili dodaje, że w domowym zwierzyńcu raz znalazła się nawet schwytana polna mysz. - Ma chyba zapędy po swym chrzestnym, który był leśniczym, miłośnikiem zwierząt i przyrody – wtrąca mama.

Wróciła do pasji po latach

Gdy zaczęła się szkoła, Klaudia przerwała jazdę konną. - Tak wyszło, już nie pamiętam dlaczego. Po studiach, gdy zaczęła prace w biurze rachunkowym zapragnęła przypomnieć sobie, jak to jest w siodle kłusując na koniu. Wróciła do lekcji w stadninie państwa Śląskich w Czarnym Sadzie. Gdy jej instruktorka spodziewała się dziecka, trafiła do szkółki sportowego jeździectwa. - Tam zaproponowano mi, żebym kupiła własnego konia, bo mieli do dyspozycji konie sportowe. Inaczej nie mogłabym się uczyć – wspomina mieszkanka Pogorzałek. Wtedy trafiła na Empirusza, karego charakternego źrebaka. - Od początku był trudny. Tęsknił za poprzednią właścicielką. Nie znosił nowych miejsc. Nie pozwalał się głaskać, chwytać za głowę. Raz mnie przewrócił tak, że wylądowałam pod nim. Zdarzyło się, że mnie ugryzł, „wywiózł” do lasu – wspomina. Jej rodzice zaś z trwogą patrzyli na koniarskie zapędy. - Gdy widziałem jak czyści mu kopyta, pomyślałam, że gdyby zrobił jej krzywdę, to bym go przekręciła – przyznaje pani Bogusława. Ale dziś Empik to przewodnik stada.

Uratowani

Jako drugi koń do Pogorzałek trafił Rudik, uratowany przez jedną z fundacji przed rzeźnią. - Prosiłam o konia zdrowego, bo nie miałam jeszcze doświadczenia, a przyjechał taki, który utykał na trzy nogi, przewracał się. W trakcie pobytu jego stan poprawił się na tyle, że był przygotowany na operację ścięgien – wyjaśnia Klaudia Serek. Zabieg w klinice był kosztowny i była w stanie go sfinansować fundacja. Do dziś w niej pozostaje. - Wiem, że jest z nim wszystko dobrze – uśmiecha się nasza bohaterka. W jej stadzie jest jeszcze Libero – koń który niegdyś brał udział w zawodach sportowych i jedyna klacz – Rotka, o brązowej maści, która przez łatkę na skroni, nazywana jest tu też „gwiazdą”. Pracowała niegdyś przy terapii dzieci autystycznych. To właśnie na niej dziś swoje pierwsze kroki w jeździe konnej stawiają podopieczni Klaudii Serek. Ich poczynania podziwiać można na facebookowym profilu „Ranczo z pasją”.

Wszyscy kochają konie

W stadninie pomieszkuje także ogier Lepton. Należy do przyjaciółki Klaudii. Poznały się w jednym z pensjonatów dla tych zwierząt. Dziś razem zajmują się pracą w stajni. Klaudia Serek na co dzień pracuje jako księgowa w biurze rachunkowym. Jeszcze przed pracą wbiega do stajni, by nakarmić swych podopiecznych, potem wpada tu na moment w ciągu dnia z kolejną porcją strawy i by wyprowadzić je na padok. Po pracy również zajmuje się końmi. Swoją pasją zaraziła najbliższych. - Dzięki Klaudii pokochałem konie, jazda na nich to wielka przyjemność – przyznaje Andrzej Serek, tato. Konno jeździ także jej mama, kuzynka i chłopak. Wszyscy są przekonani, że to wyjątkowe zwierzęta. - To jest fajne, jak widzi się postępy w pracy z końmi, jak się zmieniają. Ja też się bardzo dzięki nim zmieniłam – mówi Klaudia Serek. - Stałaś się bardziej uporządkowana w życiu – dodaje jej mama, uśmiechając się.

Na swym „Ranczu z pasją” Klaudia Serek planuje zorganizować dzień otwarty, z przejażdżkami bryczką, konkursami i pokazami jazdy konnej. Już teraz okoliczni mieszkańcy chętnie podziwiają jej konie przy pracy z dziećmi.

 

(Materiał opublikowany na łamach "Gazety Krotoszyńskiej" w 2019 roku)

 

Jesteś człowiekiem z pasją? Masz nietypowe zainteresowania i hobby? Chciałbyś podzielić się nimi z innymi? Napisz do nas na [email protected] i opowiedz nam swoją historię. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy