Dożynki w Gorzupi były okazją nie tylko do podziękowania za tegoroczne plony, ale również do wspólnego spotkania mieszkańców. Uroczystości połączyły tradycyjne elementy święta plonów z atrakcjami dla całych rodzin.
Dożynki rozpoczęły się od korowodu i Mszy Świętej
Świętowanie rozpoczęło się od przejazdu ulicami Gorzupi barwnego korowodu ciągników i maszyn rolniczych. Pojazdy zostały specjalnie udekorowane na tę okazję.
Następnie w ogrodzie przy miejscowej remizie odprawiona została Msza Święta dziękczynna, będąca wyrazem wdzięczności za tegoroczne plony oraz trud rolników.
Starostami dożynek byli Magdalena i Jacek Kalakowie, właściciele gospodarstwa rolnego. Towarzyszyli im młodzi starostowie: Nadia Lis, Nikola Czubak i Maciej Ciesielski.
Po nabożeństwie głos zabrał sołtys Gorzupi Henryk Kubiak. Podziękował rolnikom za ich codzienny trud i pracę na roli. Podkreślił również znaczenie wspólnego, tradycyjnego świętowania, które jest wyrazem szacunku dla pracy rolnika, chleba i przekazywanych z pokolenia na pokolenie wiejskich tradycji. Szczególne podziękowania skierował do starostów dożynek oraz ich asysty.
Nie zabrakło dożynkowych symboli
Ważnym elementem uroczystości były tradycyjne symbole święta plonów. Wieniec przygotowała Barbara Czemplik, natomiast chleb wypieczony z tegorocznej mąki dostarczyła piekarnia Haliny i Zbigniewa Sójków.
Organizatorzy zadbali również o bogaty program artystyczny. Przed publicznością wystąpił dziecięcy zespół akrobatyczno-taneczny Baby Balet z Krotoszyna. Swoje umiejętności zaprezentował także zespół Folklor Błonie z Krotoszyna.
Beret poleciał w Gorzupi
Jedną z bardziej nietypowych atrakcji był turniej rzutu beretem, będący preeliminacjami do 31. Mistrzostw Świata w Rzucie Beretem, które odbędą się w Krotoszynie.
Konkurencja dostarczyła uczestnikom i publiczności sporo emocji i powodów do śmiechu. Jak napisano w relacji, beret był jaki był, ale najważniejsze, że zabawy i emocji nie brakowało.
Na uczestników czekały również lokalne przysmaki przygotowane przez panie z KGW w Gorzupi. Najmłodsi mogli korzystać z dmuchanego zamku, zabaw w pianie oraz muzyki przygotowanej specjalnie dla dzieci.
Zabawa trwała do późnej nocy
Po części oficjalnej i artystycznej mieszkańcy oraz goście kontynuowali wspólne świętowanie. Przy muzyce i wypełnionym ludźmi ogrodzie zabawa trwała niemal do białego rana.
Wydarzenie było okazją do integracji mieszkańców i podtrzymywania lokalnych tradycji.
Bo dożynki to coś więcej niż tylko wiejska impreza. To czas wdzięczności, spotkań, pielęgnowania tradycji i wspólnego świętowania tego, co dla nas wszystkich ma szczególną wartość – chleba, pracy i wspólnoty - podkreśla Henryk Kubiak, sołtys Gorzupi.
Komentarze (0)