14 lis / Rogera, Serafina, Wawrzynca

Wyrok bezwzględnego więzienia za atak na ratowników medycznych

Autor: M.P. 427 odsłon
Adam M., który zaatakował ratowników medycznych został skazany na 5 miesięcy bezwzględnego więzienia.

Do zdarzenia doszło pod koniec marca na jednym z osiedli w Strzelcach Opolskich. Do leżącego na ziemi nieprzytomnego mężczyzny wezwano Zespół Ratownictwa Medycznego. Gdy medycy podnieśli mężczyznę – okazało się, że jest on pijany i agresywny.

Adam M. najpierw zaatakował przypadkowego przechodnia, a następnie rzucił się na ratowników medycznych i zdemolował karetkę. Mężczyzna groził załodze karetki pozbawieniem życia oraz uszkodził szybę w drzwiach bocznych ambulansu.

Sprawa trafiła do sądu. Sąd wymierzył Adamowi M. karę 5 miesięcy bezwględnego pozbawienia wolności oraz nawiązkę na rzecz pokrzywdzonych w kwotach 500 i 1.000 zł. Dodatkowo mężczyzna musi także naprawić szkody poprzez zapłatę 2.200 zł i pokryć koszty procesu. Wyrok jest nieprawomocny.

Do podobnej sytuacji doszło również na terenie powiatu krotoszyńskiego.

 

Zespół Ratownictwa Medycznego z Koźmina Wlkp. został wezwany do nieprzytomnego 54-latka leżącego na terenie jednej z posesji w gminie Rozdrażew – pisaliśmy o tym tutaj [KLIKNIJ].

Ratownicy medyczni – po przeprowadzeniu badań i zastosowaniu niezbędnych czynności ratunkowych – zdecydowali o przewiezieniu mężczyzny do szpitala.

W drodze do placówki medycznej 54-latek odzyskał przytomność. I stał się agresywny. Mężczyzna wypiął się z pasów i zaczął kopać oraz bić jednego z ratowników medycznych. Gdy ten zwrócił mu uwagę, że w karetce jest drogi sprzęt – 54-latek umyślnie uderzył ręką w ekran defibrylatora, uszkadzając go.

Kierowca – ratownik medyczny o całej sytuacji zawiadomił personel szpitala i policję. Po dojechaniu na teren szpitala ratownicy medyczni nadal próbowali uspokoić agresywnego mężczyznę. Bezskutecznie. Gdy na miejsce dojechał patrol policji – 54-latek nadal nie chciał się uspokoić. Został przebadany przez lekarza, a następnie przewieziony do komendy policji w Krotoszynie.

Prokurator postawił mu zarzuty, a sprawa trafiła do sądu. Mężczyzna został skazany na 7 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok, zapłatę szpitalowi 6.780,40 zł za naprawę uszkodzonego defibrylatora, wystosowanie pisemnych przeprosin dla dwóch ratowników medycznych oraz wypłacenia im po 800 zł tytułem zadośćuczynienia, zobowiązanie się do powstrzymywania się od nadużywania alkoholu i pokrycie kosztów sądowych.

 

 - Ratownicy medyczni w trakcie wykonywania medycznych czynności ratunkowych korzystają z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Naszym głównym zadaniem jest pomoc pacjentów, jeździmy do nich by ratować. I każdy atak na ratownika medycznego powinien być surowo karany. My, jako ratownicy medyczni, jak najbardziej popieramy surowe kary za przemoc fizyczną względem nas. Jeżeli zostaniemy zaatakowani w pracy, to wiąże się to nie tylko z obrażeniami odniesionymi przez ratownika, ale także zagrożeniem dla życia i zdrowia innych pacjentów. Karetka jest wtedy unieruchomiona, 30 tysięcy ludzi znajduje się bez opieki. Ratownik, który z pozoru odniósł nawet niegroźne obrażenia, podczas wizyty u kolejnego pacjenta nie jest w stanie pracować na sto procent swoich możliwości. Dlatego zaostrzenie kar za przemoc w stosunku do ratowników medycznych jest jak najbardziej zasadne, bo chroni nie tylko nas, ale i pacjentów – mówi Jakub Nelle, rzecznik prasowy Zespołów Ratownictwa Medycznego działających przy SP ZOZ w Krotoszynie.

Powiązanie z artykułem
Koźmin Wlkp. Pobił ratowników medycznych i uszkodził sprzęt wart 100 tys. zł [AKTUALIZACJA]

Zobacz artykuł
Powiązanie z artykułem
Pobił ratowników medycznych i uszkodził sprzęt w karetce. Są prokuratorskie zarzuty

Zobacz artykuł
Ostatnie komentarze