22 maj / Heleny, Wieslawy, Ryty

Wyki. Klomb poróżnił sołtysa i byłą radną

Autor: T.S 06 lis 14:25 2 odsłon

Danuta Klinik - była już radna z Wyk – zainteresowała się zaniedbanym klombem na skrzyżowaniu dróg we wsi. Zebrała więc podpisy mieszkańców pod prośbą o krawężniki. Te dać mieli drogowcy z powiatu. W międzyczasie sołtys zagospodarował klomb własnymi siłami. I tak zrodził się klomb niezgody.

 

Klomb na skrzyżowaniu powiatówki w Wykach straszył wyglądem od lat. Był zarośnięty. - Wiecznie chaszcze. Nie miał kto o niego zadbać. Jak powiat „wysiekał” rowy, to o klomb nawet nie zahaczał – opisuje radna - Danuta Klinik. Zebrała więc podpisy 30 mieszkańców i zawnioskowała o krawężniki do drogowców z powiatu, żeby teren uporządkować.

 

O poprawę estetyki klombu prosiła też radna powiatowa z Rozdrażewa – Renata Zych-Kordus. - Wstyd powiedzieć, że o tak małą rzecz trzeba było zabiegać ponad cztery lata – mówi Renata Zych-Kordus. I precyzuje, że wnioski o poprawę klombu składano już w poprzedniej kadencji.

 

W końcu drogowcy oznajmili, że mają krawężniki dla Wyk. Jednak sołtys wsi zaczął już naprawę klombu we własnym zakresie. - Powziął decyzję o remoncie klombu wcześniej niż ta informacja o krawężnikach przyszła – mówi Renata Zych-Kordus. I dodaje, że sołtys miał powiedzieć, iż krawężników już nie potrzebuje. Zaś wniosek podobnej treści miał wpłynąć do PZD w Krotoszynie. Co rozjuszyło Danutę Klinik. - Kto napisał pismo, że już nie chcemy naprawiać klombu? - grzmiała ówczesna radna.

 

Szef drogowców przyznaje, że dostał dwa rozbieżne wnioski. – Jeden od mieszkańców, którzy chcą mieć krawężniki i zrobiony klomb. Drugi – też od mieszkańców - którzy remontu klombu nie chcą – mówi nam Krzysztof Jelinowski, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Krotoszynie. I dodaje. -Bądź tu mądry i pisz wiersze. Co w tej sytuacji? - W ostatnim tygodniu października przywieziemy materiał, a w pierwszym tygodniu listopada te krawężniki zamontujemy – mówi krótko Jelinowski.

 

Sołtys Wyk twierdzi, że owszem - z mieszkańcami zagospodarował klomb. A raczej – jak to ujmuje – „posprzątał dziadostwo, które zostawiła radna”. - Zebrała ziemię i zrobiła hałdę, bo niby lada dzień mieli przyjechać z PZD i robić klomb. Ale chyba przez następne trzy miesiące nikt nie przyjechał i nic nie zrobił. A hałda zarastała chwastami - mówi Henryk Zmyślony, sołtys Wyk. I dodaje. - Więc z mieszkańcami zebraliśmy to, co ona nawiozła i wyrównaliśmy. Sam kupiłem trawę i zasiałem, a obrzeża klombu wyłożyłem kamieniami. Sołtys zaprzecza też jakoby wnioskował do zarządu dróg, żeby ten nie remontował klombu. - Jedynie chciałem, żeby powiat krawężniki zrobił w przyszłym roku – mówi Henryk Zmyślony. I wskazuje, że wiele innych drobnych zadań we wsi wykonuje wspólnie z mieszkańcami.

Co na to radna Danuta Klinik? - Zebrałam ziemię, bo chciałam przygotować pod robociznę. Skąd miałam wiedzieć, że drogowcy nie przyjadą od razu, tylko będzie to trwać miesiącami – broni się Danuta Klinik.

 

Całe zamieszanie niezrozumiałe jest również dla wójta. Mariusz Dymarski przypomina, że gmina zabezpieczyła 3.500 zł na kupno kamyków i na nasadzenie drobnych roślin niskopiennych. Teraz jednak nie wiadomo co z tego wyjdzie. Bo jak mówi wójt - na ziemi wysypanej na klombie wyrosła już trawa. - Miało być zrobione, ale widocznie sołtys uznał, że „wieś to ja” – podsumowuje Dymarski.

 

 

 

Ostatnie komentarze