01 cze / Justyna, Anieli, Konrada

W okolicy grasują oszuści okradający seniorów. Policja ostrzega

Autor: M.P., 18 maj 14:07
Oszuści wykorzystujący tak zwaną metodę na wnuczka znów zaczęli grasować.

- W ościennych powiatach doszło do kilku przestępstw tego typu – mówi Bartosz Karwik, zastępca oficera prasowego krotoszyńskiej policji.

 

Dlatego policjanci ostrzegają seniorów i przestrzegają przed nadmiernym zaufaniem, graniczącym nieraz z naiwnością.

- Z uwagi na powtarzające się co jakiś czas próby oszukania osób starszych coraz to nowszymi metodami, Policja przypomina, że ludzie starsi są tą grupą, która jest szczególnie narażona na niebezpieczeństwo stania się ofiarą oszustwa lub kradzieży. Wynika to przede wszystkim z braku czujności i zbyt dużej empatii w stosunku do obcych. Należy jednak dodać, że ofiarami oszustów padają coraz to młodsze osoby – mówi Bartosz Karwik.

 

Policjanci apelują, by osoby starsze nie wpuszczały do mieszkań obcych osób.

 

- Oszuści wchodzą do domów pod różnymi pretekstami. Podają się za inkasentów, znajomego członka rodziny, który akurat ma jakieś kłopoty oraz za akwizytorów. Coraz częściej sprawcami wyłudzeń i kradzieży są kobiety. Wchodzą do domu prosząc o wodę dla chorego dziecka lub o coś do zjedzenia – obrazuje funkcjonariusz.

 

W czasie przyjacielskiej rozmowy z właścicielem mieszkania złodziej tak umiejętnie zasłania wejście, że jego wspólnik może bez problemu dostać się do domu i okraść seniora z oszczędności życia. Osoby starsze często padają także ofiarami oszustów, którzy sprzedają im nieistniejące usługi czy podsuwają do podpisu dokumenty związane z ubieganiem się o pożyczkę, kredyt czy inne świadczenie pieniężne.

 

Nadal popularna wśród oszustów jest metoda na wnuczka.

- Mimo, że wielokrotnie przestrzegamy seniorów przed oszustwami „na wnuczka”, czy to na pogadankach, czy za pośrednictwem mediów - wrodzona obawa o bliskie osoby powoduje, że nadal wielu ludzi daje się oszukać – przyznaje zastępca rzecznika prasowego krotoszyńskiej policji.

 

Wyobraźnia oszustów nie zna granic. Często wchodzą do mieszkań podając się za policjantów, lekarzy, pracowników NFZ, wodociągów czy gazociągów.

- W małych miejscowościach często dochodzi tez do kradzieży na tak zwanego uzdrowiciela. Niby przypadkowo spotkana osoba, prosząca o wodę czy inną niepozorną pomoc, nagle wyczuwa w domu swojej potencjalnej ofiary zło bądź chorobę. Całkiem bezpłatnie oferuje pomoc, która polega na odprawieniu rytuału uzdrawiającego bądź oczyszczającego. Potrzebne są jednak do tego przedmioty, po które gospodarz domu musi wyjść. Po takim rytuale oszust opuszcza mieszkanie, a gospodarz po jakimś czasie orientuje się, że razem z gościem jego dom opuściły także pieniądze bądź inne wartościowe przedmioty – relacjonuje Bartosz Karwik.

 

Dlatego nie wpuszczaj do mieszkań obcych osób i zawsze zamykaj drzwi na klucz. Jeżeli osoba, która cię odwiedzi wyda ci się podejrzana – nie zwlekaj i powiadom policję.

 

 

Ostatnie komentarze