05 gru / Sabiny, Krystyny, Edyty

Marcel z Krotoszyna przeszedł 11-godzinną operację. Mały Wojownik walczy dalej

Autor: M.P.
O małym Marcelu Samolu z Krotoszyna słyszał chyba każdy – nie tylko w Krotoszynie. Rodzice chłopca, po tym jak okazało się, że Marcel ma guza mózgu, podjęli heroiczną walkę o uratowanie życia chłopca.

Pomagali wszyscy – rodzina, przyjaciele, znajomi i nieznajomi. W internecie organizowano zbiórki, w Krotoszynie odbywały się koncerty i licytacje. Udało się uzbierać 4 miliony złotych, dzięki którym Marcel Samol i jego rodzice mogli polecieć do Stanów Zjednoczonych. Tam Mały Wojownik przeszedł operację i był pod opieką lekarzy amerykańskiej kliniki.

Guz został wycięty i po 183 dniach Marcel i jego rodzice wrócili do Polski. Radość była bezgraniczna i wszyscy wierzyli, że mały Marcelek wygrał walkę.

 

Niestety, szczęście rodziny Marcelka trwało tylko 4 miesiące. W ubiegłym tygodniu okazało się, że guz odrósł i Marcel znów musi walczyć.

 

W środę trafiliśmy do kliniki, ponieważ Marcel miał bardzo podejrzany, długi płacz.. ten sam płacz był prawie rok temu, kiedy dowiedzieliśmy, że zachorował. Marcel miał mieć kontrolny rezonans za tydzień w środę, ale udało się go przyspieszyć.. wczoraj okazało się, że ma wznowe, guz odrósł. Obecnie został zabrany na blok operacyjny, w celu usunięcia guza. Nie wiemy co myśleć, ani co mówić.. brakuje nam słów, a serca rozpadły się doszczętnie. Dopiero teraz wiemy, jakie to cholerstwo jest agresywne, dał nam jedynie 4 miesiące cieszyć się „normalnością”. Jedyne o co Was prosimy, to o modlitwę, on jest tak cholernie silny, że trzymamy się tylko dzięki temu.. do ostatniej chwili uśmiech na jego pięknej buźce.. bądźcie z Nami i wesprzyjcie dobrym słowem.. ograniczenia covid sprawiły, że siedzę tutaj sama, jest mi ciężko, jak dawno nie było.. Ten post miał nigdy nie powstać.. nigdy nie sądziliśmy, że życie zakpi z nas po raz kolejny. Mamy wyjątkowego syna, najdzielniejszego i najukochańszego.. Boże, daj Nam siły – napisali na portalu społecznościowym rodzice Marcela z Krotoszyna.

 

Chłopiec przeszedł 11-godzinną operację. Neurochirurdzy z wrocławskiej kliniki walczyli o życie chłopca, usuwając guza z jego mózgu.

 

Operacja się udała. Minęła bez komplikacji, a tomograf komputerowy pokazał, że w główce nie ma obrzęku ani krwawień. Czekamy na rezonans, który wskaże, czy guza udało się usunąć całkowicie. Dziś Marcelek oddycha samodzielnie i zostanie wybudzony... Jest SILNY i NIEZWYKLE waleczny – poinformowano wczoraj na stronie Fundacji Zobacz Mnie, pod opieką której jest Marcelek.

Niestety, przed Marcelem i jego rodzicami kolejna walka.

To niestety nie koniec. Bo sama operacja nie da szans na życie. Co będzie dalej? Sami tego jeszcze nie wiemy. Szukamy, czytamy, konsultujemy się i mamy umówione już pierwsze videospotkania. Nie poddajemy się. A Was prosimy o słowa wsparcia i otuchy dla Rodziców naszego Wojownika. Ich świat się zawalił. Po czterech miesiącach spokoju. Gdy powoli uczyli się normalności, spadła na nich wiadomość najtrudniejsza. Karolina Brenk i Artur Samol jesteśmy z Wami. Sercem, modlitwą i myślami… - podkreślają pracownicy fundacji.

 

Zdjęcie: Fundacja ZOBACZ MNIE

Ostatnie komentarze