22 maj / Heleny, Wieslawy, Ryty

Krotoszyn. Nieszczepione dzieci nie będą przyjmowane do żłobków i przedszkoli? „Familia” zbiera podpisy

Autor: M.P 28 lis 07:04 8 odsłon

Zakaz przyjmowania do publicznych żłobków i przedszkoli dzieci, które nie zostaną zaszczepione – przewiduje projekt obywatelskiej ustawy „Szczepimy, bo myślimy”. Podpisy pod dokumentem zbiera też krotoszyńska przychodnia zdrowia – „Familia”.

 

Inicjatorami projektu zakazującego przyjmowania nieszczepionych dzieci do publicznych żłobków i przedszkoli jest dwóch wrocławian – Robert Wagner i Marcin Kostka. Pomysł stworzenia akcji „Szczepimy, bo myślimy” zrodził się po tym, jak stowarzyszenie „Stop Nop” zainicjowało w sejmie dyskusję nad wprowadzeniem dobrowolności szczepień. I choć propozycja ta została odrzucona, to jej pomysłodawcy zapowiadają dalszą walkę w tej sprawie.

Tylko szczepione dzieci?

Dlatego pojawiła się kontrpropozycja – wprowadzenie zakazu przyjmowania do żłobków i przedszkoli dzieci, które nie zostały poddane obowiązkowym szczepieniom ochronnym.

- Projekt zmierza do tego, żeby wprowadzić do ustawy oświatowej wymóg, by dzieci przyjmowane do publicznych żłobków i przedszkoli musiały w trakcie rekrutacji okazać świadectwo aktualnych szczepień obowiązkowych – mówi Maciej Hoffmann z przychodni „Familia” w Krotoszynie.

Projekt nie obejmuje szkół. Ponieważ obowiązek szkolny wynika z konstytucji.

- Natomiast można spowodować, żeby lokalne samorządy miały narzędzie do egzekwowania szczepień, lub ewentualnie nie przyjmowania tych dzieci właśnie do żłobków i przedszkoli – podkreśla Maciej Hoffmann.

Chcą, ale nie mogą

Projekt bierze pod uwagę również dzieci, które nie zostały zaszczepione z powodu przeciwwskazań zdrowotnych. W takim przypadku – po okazaniu stosownych dokumentów – byłyby one przyjęte do przedszkola.

 - Są pacjenci, którzy – mimo tego że by chcieli – nie mogą być zaszczepieni, bo istnieją u nich różne przeciwwskazania, choćby uczulenia na substancje wykorzystywane przy produkcji szczepionek. I nie można ich za to karać – tłumaczy lekarz z przychodni „Familia" w Krotoszynie.

W Krotoszynie zbierają podpisy

Osoby, które chciałyby podpisać się pod obywatelskim projektem „Szczepimy, bo myślimy” mogą zrobić to w rejestracji przychodni „Familia” w Krotoszynie.

- Akcja trwa do czasu, aż w całym kraju zostanie uzbieranie 100 tysięcy podpisów. Czyli tyle, by projekt mógł trafić do sejmu – wskazuje Maciej Hoffmann.

 

 

Maciej Hoffmann, lekarz z przychodni „Familia” w Krotoszynie

Jako lekarz, z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że nie ma skuteczniejszej metody zapobiegania chorobom niż szczepienia. Argumenty ruchów antyszczepionkowych, że na przykład szczepionki powodują autyzm, to kompletna bzdura. Wymyślił to brytyjski chirurg, Andrew Wakefield, który chciał zaistnieć. I w poważnym piśmie medycznym opublikował w 1988 roku wyniki badań wskazujące na związek między stosowaniem u dzieci szczepionek skojarzonych a wystąpieniem u nich autyzmu. Potem się okazało, że to wszystko było wyssane z palca, a wyniki były sfałszowane. Facet został pozbawiony przez brytyjską izbę lekarską prawa wykonywania zawodu, ale plotka poszła w świat i autyzm zaistniał w mentalności ludzi.

 

 

 

Ostatnie komentarze