Wszystko za sprawą podniesienia opłaty za przyjęcie tony śmieci przez Regionalny Zakład Zagospodarowania Odpadów w Ostrowie Wlkp., gdzie dostarczane są odpady z terenu gmin zrzeszonych w międzygminnym związku „Eko Siódemka” w Krotoszynie.
Ostrowski zakład podniósł cenię „na bramie” za tonę śmieci z 480 do 578 zł. Po przeliczeniu, przełożenie cenowe byłoby takie, że od lipca bądź sierpnia, opłata od jednego mieszkańca za wywóz śmieciu, jeżeli będziemy je odstawiać do Ostrowa Wlkp., wynosiłaby około 30 zł – mówi Dariusz Dębicki, przewodniczący Zgromadzenia Związku Międzygminnego „Eko Siódemka” w Krotoszynie.
Jednocześnie zaznacza, że przy obowiązujących cenach w ostrowskim zakładzie oraz stawkach za odbiór odpadów na terenie „Eko Siódemki”, gospodarka odpadami się nie bilansuje i podwyżka cen za odbiór odpadów będzie nieunikniona.
Dlatego władze „Eko Siódemki”, która zajmuje się gospodarką odpadami na terenie gminy Krotoszyn, Kobylin, Zduny, Cieszków oraz w mieście Sulmierzyce, czynią starania, by taki scenariusz jednak się nie ziścił. Alternatywą jest przejście do zakładu zagospodarowania odpadami zlokalizowanego na terenie gminy Jarocin.
Tam opłata „na bramie” wynosi około 470 zł za tonę. Trwają cały czas rozmowy z gminą Jarocin o przejściu tam z wywozem śmieci. Sprawa się jednak skomplikowała, bo najpierw mieliśmy wpłacić 50 tys. zł tzw. wkładu do spółki, a teraz się okazuje, że ma to być 800 tys. zł – wylicza Dariusz Dębicki.
Kiedy ostatecznie rozstrzygnie się sprawa ewentualnego przejścia do jarocińskiego zakładu?
Myślę, że na przestrzeni najbliższego miesiąca. Głównie chodzi o to, że związek nie ma tych 800 tys. zł na wkład do jarocińskiej spółki. Szukamy rozwiązań. Być może sięgniemy po kredyt. Była też taka sugestia, że ta opłata mogłaby zostac rozłożona na raty. Zobaczymy. Negocjacje trwają – wyjaśnia Dariusz Dębicki.