/ Ireny, Kleopatry, Jana

Idzie jesień. Czas pomyśleć o oponach [PORADY]

Autor: M.P. 16 wrz 18:53
Każdy kierowca zna to od podszewki. Jesień i pojawiające się przymrozki to oznaka, że trzeba odkurzyć zimowe opony i pomyśleć powoli o umawianiu wizyty u wulkanizatora.

Normalnie opony zmieniamy zazwyczaj dopiero w okolicach listopada. W tym roku jednak pogoda płata nam co rusz psikusy - jeszcze niedawno - choć w kalendarzu wciąż mamylato - temperatury w nocy oscylowały w granicach magicznych 7 st. C. „Magicznych” - bo według utartego schematu - to właśnie poniżej tylu stopni - jeśli sytuacja utrzymuje się przez co najmniej kilka dni - powinniśmy pomyśleć o zmianie ogumienia. Czy rzeczywiście?

Przyczepność to podstawa

Według najnowszych badań - niekoniecznie. Opony letnie - o ile oczywiście nie są zbyt zużyte - dobrze spisują się nawet gdy termometr pokazuje zaledwie kilka stopni na plusie. Przyczepność - która jest jednym z głównych kryteriów naszego bezpieczeństwa - wciąż jest bowiem dobra. Opony zimowe niezbędne będą wówczas, gdy temperatura zbliża się do okolic 0 - i mniejszej. Wówczas wymiana jest konieczna - letnie opony nie radzą sobie kompletnie na oblodzonej jezdni, nie mówiąc już o przyczepności w momencie jazdy po śniegu. Warto więc śledzić pogodę - by nie dać się zaskoczyć. Pamiętajmy też o rozsądku - jeśli temperatury w ciągu dnia są nieco powyżej 0, to wiadomo, że w nocy może dochodzić do przymrozków. Jeśli więc np. często podróżujemy nocą - lepiej wymieńmy je nieco wcześniej - pamiętajmy o swoim bezpieczeństwie.

Czym się różnią?

No dobrze, a jeśli np. właśnie kupiliśmy samochód i nie wiemy czym się różni opona zimowa od letniej? Jak je rozróżnić? To naprawdę nie jest trudne. Najprostszy sposób to spojrzenie na bok ogumienia - tam opisane są podstawowe informacje o danej oponie. W przypadku zimowych powinien znajdować się charakterystyczny znak - w kształcie np. płatka śniegu. Inne znaki szczególne: opony zimowe są bardziej „miękkie” od letnich. Po bokach posiadają więcej falistych nacięć zwanych lamelami, których zadaniem jest łatwiejsze pokonywanie zalegającego śniegu i podwyższenie przyczepności na oszronionej, oblodzonej drodze.

Nie zapominajmy też o generalnych zasadach: jeśli twoje opony są starsze niż 8 lat, koniecznie kup nowe. Bo po tym czasie mieszanka gumowa po prostu starzeje się i traci sprężystość. Jak sprawdzić wiek opony? Data produkcji znajduje się na boku – to 6 cyfr: dwie pierwsze to tydzień, cztery ostatnie – rok produkcji.

Dbaj o bieżnik

Ważna jest również głębokość bieżnika. Zgodnie z obowiązującym prawem jego grubość nie powinna być mniejsza niż 1,6 mm. Warto jednak dodać, że opona oponie nierówna. I jeśli znajdują się na niej specjalne wskaźniki, zgodnie z którymi zużycie następuje także, gdy bieżnik ma np. 1,9 mm - to należy się do tego stosować. W innym przypadku grozi nam mandat - nawet do 500 zł - i utrata dowodu rejestracyjnego. Ponadto poza sztywnymi ramami określonymi w przepisach warto zachować większy margines. Praktyka pokazuje bowiem, że jazda już na oponach poniżej 3 mm bieżnika zaliczana jest do niebezpiecznej. Dlatego też większość producentów rekomenduje wymianę opon już w momencie, gdy bieżnik spada poniżej 4 mm. Poza bieżnikiem nie zapominajmy też o ciśnieniu, jakie mamy w oponach. Przed wyruszeniem w dalszą trasę sprawdźmy, czy nie ma ubytków powietrza. Inaczej - na zakrętach grozi nam poślizg. Ponadto nasze auto spali dużo więcej jadąc na takich oponach.

Pamiętaj o porach roku

No i jeszcze jedna kwestia. Teoretycznie policjant nie może nas ukarać za brak opon zimowych, choć klimat u nas dość srogi. Warto jednak pamiętać, że są one wymagane w innych krajach. Jeśli poruszamy się zimą np. po Niemczech, Czechach, Słowacji czy Austrii - warto mieć zimówki – żeby uniknąć poślizgu - no i mandatu. Natomiast w Polsce często stosowaną alternatywą są opony całoroczne. Sprawdzają się one lepiej niż letnie w trudniejszych warunkach, jednak w przypadku dużych śniegów i gołoledzi - mimo wszystko – lepiej postawić na opony zimowe.

Ostatnie komentarze