Reklama

Waluty bezpieczne przystanie. Które zachowają się stabilnie w recesji?

Opublikowano:
Autor:

Waluty bezpieczne przystanie. Które zachowają się stabilnie w recesji? - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Artykuł partnera Sporo wskazuje na to, że – jeśli chodzi o inflację – amerykańska gospodarka najgorsze ma już za sobą. Pierwsze symptomy wyhamowania było widać już w lipcu, kiedy inflacja w USA spadła o 0,6 pkt. proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca (9.1 proc w czerwcu).

To wydarzenie mocno wpłynęło na zainteresowania inwestorów. Mniej ważne stały się dla nich działania banków centralnych i kolejne podwyżki stóp procentowych, a ich miejsce zajęła majacząca na horyzoncie recesja.

Wskaźniki niektórych gospodarek – np. polskiej i amerykańskiej – pozwalają ogłosić ją już teraz. Oba kraje odnotowały spadek PKB przez dwa kwartały z rzędu, co wypełnia kryteria recesji technicznej. Co gorsza, wielu analityków ostrzega, że w niedługiej perspektywie grozi nam poważny kryzys o globalnej skali. Jak może on wpłynąć na rynki walutowe?

Waluty w czasach recesji. Dolar i frank wciąż są bezpiecznymi przystaniami

W kategoriach bezpiecznych przystani na czas gospodarczych zawirowań zwykle myślimy o dolarze amerykańskim i franku szwajcarskim. Nie inaczej ma być i tym razem. Zdaniem wielu analityków to właśnie te waluty podczas nadchodzącej, ewentualnej recesji mają zachowywać się jak najbardziej stabilnie.

Dobrze widać to już na podstawie dotychczasowych statystyk dotyczących obu walut. Dolar odnotowuje obecnie duże wzrosty, przebijając nawet psychologiczną barierę 5 złotych. Atrakcyjność franka to natomiast przede wszystkim wynik kryzysu energetycznego, wojny na Ukrainie i innych problemów, które dotykają właśnie Strefy Euro.

Inwestycje we franka i dolara mają duży potencjał. Jeśli planujesz takie transakcje, tu znajdziesz dalsze informacje o handlu na platformie forex.

W jakie waluty inwestować? Jen wraca do światowej czołówki

Dawniej jen japoński był wymieniany jednym z tchem wraz dolarem i frankiem jako walutowa bezpieczna przystań. Ostatnie miesiące przyniosły w tym temacie jednak spore zmiany. Kiedy waluty amerykańska i szwajcarska umacniały się dzięki kolejnym podwyżkom stóp procentowych, Japończycy odnosili się do nich mniej chętnie.

Skutkiem tych zaniedbań była utrata zaufania ze strony inwestorów. W ciągu ostatnich 12 miesięcy jen względem dolara staniał o ok. 20 proc. Przeniesienie uwagi traderów z inflacji na recesję może okazać się dla jena czynnikiem stymulującym. Zgodnie z przewidywaniami Konsensusu Bloomberga, to właśnie jen, ze względu na solidne podstawy japońskiej gospodarki, ma największy wśród głównych światowych walut potencjał do umocnienia.

Recesja a waluty z rynków wschodzących. Zaskakujący kandydat na lidera

Wielu analityków prognozowało, że do grona bezpiecznych przystani dołączy waluta z Europy Środkowo-Wschodniej. Najpoważniejszym kandydatem do tego miana wydawał się złoty, ale ten w ostatnich miesiącach bardzo słabnie względem euro i dolara. Rośnie natomiast znaczenie korony czeskiej. Waluta naszych południowych sąsiadów jest dużo bardziej odporna na światowe zawirowania.

Dobrze pokazał to casus paniki na rynkach po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Kiedy złoty odnotował najniższą wartość w historii, korona spadła w niewielkim stopniu. To wynik umiejętnej polityki czeskiego banku centralnego, a konkretnie dużych interwencji walutowych. Czesi mogą sobie pozwolić na nie dzięki sporym rezerwom walutowym. Ich poziom przekroczył już 160 miliardów euro, co w odniesieniu do wielkości gospodarki stanowi ok. 50 proc. i plasuje kraj na jednym z pierwszych miejsc na świecie.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE